INDY: Stracił tył przy 352 km/h. W gacie narobił zarówno on, jak i kierowca obok. "Wisi mi piwo" [WIDEO]

INDY: Stracił tył przy 352 km/h. W gacie narobił zarówno on, jak i kierowca obok. "Wisi mi piwo" [WIDEO]

indy-500-kod-brazowy

Podaj dalej

Zwycięzca Indy 500 z 2018 roku, Will Power, przyznał po tym incydencie, że jest winien Coltonowi Hercie coś więcej, niż tylko piwo. Kierowca stracił kontrolę nad swoim samochodem Indy przy wyjeździe z boksów, co mogło doprowadzić do tragedii. 

Niesamowity refleks kierowcy Indy

indy-500-kod-brazowy

W wyniku obrotu przy wyjeździe z alei serwisowej kierowca wypadł w kierunku toru. Tam z kolei jechał inny samochód, który pędził z prędkością 352 km/h. 

Wypadek miał miejsce pierwszego dnia testów Indy 500. Gdy Colton Herta wjechał w pierwszy zakręt, na którym kierowcy zazwyczaj mają prędkość około 350 km/h. Kierowca zamieścił na Twitterze materiał, na którym widać jak wszystko szybko się działo, a także jak niesamowitym refleksem popisał się zawodnik. 

Udostępniony przez Powera materiał filmowy pokazuje, jak wyglądała cała sytuacja z jego perspektywy. Wydaje się, że Power w niewytłumaczalny sposób traci tył, wyjeżdżając z boksów, gdy opony zwykle nie osiągają najbardziej przyczepnej temperatury.

Najgorszy koszmar

Najgorszym koszmarem kierowcy jest obrót przy zerowych prędkościach, podczas gdy inni jadą obok 350 km/h” – napisał Power na Twitterze. „Nie widziałem, jak ten nadchodzi… cieszę się, że nikt nie został ranny”. 

W odpowiedzi na post Herty Power napisał, że jest winien kierowcy Dallara-Hondy więcej niż piwo i że jest wdzięczny, że wypadek nie okazał się gorszy. „Nie naciskałem i po prostu odpuściłem. Nigdy się tego nie spodziewałem” – napisał.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News