PILNE: Diesel i benzyniak mają nowego następcę! "To największa rewolucja w historii silnika spalinowego"

PILNE: Diesel i benzyniak mają nowego następcę! "To największa rewolucja w historii silnika spalinowego"

diesel-czy-benzyniak-to-rewolucja

Podaj dalej

Jeszcze do niedawna wszystko wskazywało na to, że benzyna i diesel na dobre odejdą do lamusa. Dziś wiemy już, że silnik spalinowy może zostać uratowany przez rewolucyjną jednostkę, która w dużym przybliżeniu przypomina znane już rozwiązania. Jest jednak dużo bardziej oszczędna i czysta. 

Diesel, benzyniak i…

diesel-czy-benzyniak-to-rewolucja

Firma zajmująca się głównie przemysłem lotniczym zaproponowała rewolucyjne rozwiązanie, które można zastosować także w samochodach, czy motocyklach. Dzięki niskiej wadze i wysokiej wydajności produkt generuje niski poziom emisji, dokładnie wpisując się w dzisiejsze wymagania. Czy to oznacza, że benzyna i Diesel doczekały się następcy? 

Aby odpowiedzieć na to pytanie musimy cofnąć się do 1960 roku, kiedy Felix Wankel przedstawił swój silnik rotacyjny ekspertom i dziennikarzom. Jako pierwsza współpracę nawiązała z nim niemiecka marka NSU, ale potem silnikiem Wankla zainteresowały się także Daimler, Rolls-Royce, Nissan, Toyota, Suzuki czy Yamaha. 

Wszyscy pamiętamy jednak silniki Wankla głównie z Mazdy, która wykorzystała je najbardziej komercyjnie i uczyniła z nich prawdziwe legendy. Mimo to, 10 lat temu japoński producent również musiał pożegnać się z Wanklem, ze względu na wysokie zużycie i emisje. Jeśli posiadasz Mazdę RX-8 na pewno wiesz, że nie da się tym autem zejść poniżej 10l/100 km, nawet jadąc bardzo delikatnie. Dla silników Wankla nie było więc ratunku, a Mazda wróciła do tradycyjnej benzyny i silnika typu Diesel. 

diesel-czy-benzyniak-to-rewolucja

Uratuje nas przed elektrykami?

Jakkolwiek mało prawdopodobnie może to brzmieć, to właśnie podobny silnik obrotowy może ostatecznie uratować jednostki spalinowe. Nie ma ono jednak zbyt wiele wspólnego z dziełem Felixa Wankla, ale działa na podobnych zasadach. Poznajcie najnowsze dzieło firmy Astron Aerospace o nazwie Omega 1. 

Astron podzielił czterosuwowy cykl jednostek napędowych pomiędzy dwie niezależne komory, pomiędzy którymi umieścił przedsionek. Silnik ma cztery wirniki umieszczone parami na dwóch głównych wałach połączonych przekładniami i obracających się w przeciwnych kierunkach. Przedni wirnik każdej pary zapewnia fazę wlotu i sprężania. Tylny z kolei fazę spalania i wydechu. Oprócz przedsionka między nimi zainstalowany jest zawór obrotowy. 

Świetna moc, niska waga

Według firmy Astron, jego silnik – w przeciwieństwie do klasycznego Wankla – nie ma problemów z uszczelnieniem i jest całkowicie liniowy. W obecnej wersji waży tylko 15,9 kg i wytwarza 162 KM i 231 Nm momentu obrotowego. Ponieważ jest to technologia modułowa, nie ma problemu aby zestawić ze sobą dwie lub więcej jednostek, co zwiększa wydajność do 324 KM i więcej. Niezależnie od ilości silników, obroty biegu jałowego ustawione są na 1000 obr/min, czerwone pole na 25 000 obr/min. 

W tej chwili najważniejsze jest jednak to, że silnik może spalać różne rodzaje paliwa i wytwarza bardzo niskie emisje. Może być więc prawdziwym zbawieniem dla jednostek spalinowych. Pytanie brzmi, czy uda się go skomercjalizować? Astron ma gotowy prototyp, jednak dziś nie mówi nic na temat zawartych umów z producentami samochodów czy motocykli. Ale jak to mówią, nadzieja umiera ostatnia. 

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News