PILNE: Nowe przepisy ws. emisji spalin. Zapłacimy nawet 2000 zł za "dostosowanie" benzyny i Diesla!

PILNE: Nowe przepisy ws. emisji spalin. Zapłacimy nawet 2000 zł za "dostosowanie" benzyny i Diesla!

volkswagen-passat-b5-19-tdi-diesel

Podaj dalej

Unia Europejska kontynuuje swoją walkę z samochodami napędzanymi silnikiem spalinowym. Benzyna i Diesel otrzymają już wkrótce zupełnie nowe normy emisji spalin Euro 7. A kto będzie musiał za to zapłacić? Niestety zgadliście – my, kierowcy. Dostosowanie nowych samochodów do obowiązujących przepisów będzie kosztowało kolejne „parę złotych”.

Benzyniak i Diesel czyste już dziś – ale co z tego?

volkswagen-passat-diesel-czy-benzyna

Normy emisji spalin Euro 7 mają wejść w życie w 2025 roku i będą bardziej rygorystyczne niż wszystko, co widzieliśmy do tej pory. Choć już dzisiejszy Diesel, czy benzyniak, spełniający normy Euro 6d jest niezwykle czysty, to jednak niewystarczająco dla Unii Europejskiej. W rzeczywistości, Euro 7 ma być tak trudne do spełnienia, że wielu producentów całkowicie wycofa się z silnika spalinowego. Jego dalszy rozwój po prostu nie będzie się opłacał. 

Ale z pewnością Diesel i benzyna nie znikną z naszych dróg ot tak, jak za dotknięciem magicznej różdżki. Szacuje się, że norma emisji spalin Euro 7 ustanowi prawne limity dla prawie 100 milionów samochodów benzynowych i typu Diesel, które zostaną sprzedane w Unii Europejskiej po 2025 roku. 

Normy Euro 7 super rygorystyczne

dziwek wydech samochod

To oczywiście sprawi, że samochody znów podrożeją. Kolejna technologia, kolejni asystenci… Ponadto, Euro 7 ma „wymagać” by samochód na bieżąco kontrolował normy emisji spalin. Jeśli te będą przekroczone – wasz Diesel rano po prostu nie odpali i będziecie musieli wezwać lawetę… 

A co z naszymi obecnymi samochodami? Jeśli dziś macie benzynę lub Diesel, spełnia on którąś z dotychczasowych norm. Do tej pory, dla posiadaczy starszych samochodów, na przykład Euro 3, lub Euro 4, stosowało się zakazy wjazdów do niektórych stref w miastach.

Znów będzie drożej

diesel-dpf

Komisja Europejska szacuje, że zmodyfikowanie nowych samochodów tak, aby spełniały najnowsze normy będzie kosztować producentów od 100 do 500 euro (450 – 2300 zł). To oczywiście koszt, który ostatecznie poniosą kierowcy, bo ciężko oczekiwać od producentów, aby dokładali z własnej kieszeni, prawda? Tyle tylko, że wszystkie kolejne przepisy i wymogi w końcu wywindują cenę samochodów tak, że żaden z nich nie będzie się już opłacał. Ani producentom. Ani klientom.

Zresztą… Przecież nie mówimy tu tylko o przyszłości, a o tym co na rynku dzieje się już dziś. Nie dość, że napakowane elektroniką samochody są drogie, to jeszcze nie można ich kupić z powodu kryzysu na rynku chipów. A jeśli już komuś się uda, umówmy się szczerze – po co wam czarne skrzynki, czy asystenci pasa ruchu? To dodatki mające wpłynąć na nasze bezpieczeństwo, ale nie możemy z nich zrezygnować. Musimy za nie płacić i podobnie będzie z normą Euro 7.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News