PILNE: Nowe przepisy Unii Europejskiej nie działają! Diesel i benzyna w poważnych tarapatach

PILNE: Nowe przepisy Unii Europejskiej nie działają! Diesel i benzyna w poważnych tarapatach

diesel-stop-zakaz-2025

Podaj dalej

Emisje CO2 produkowane przez samochody pozostają na bardzo wysokim poziomie w wielu krajach Unii Europejskiej. Mimo dotacji i niezłych liczb sprzedaży samochodów elektrycznych, benzyna i Diesel musiałyby zostać zakazane natychmiast, aby jakkolwiek zbliżyć się do wymagań UE. Obecne przepisy nie działają. 

Diesel i benzyna w tarapatach?

diesel stop

Zelektryfikowane samochody sprzedają się lepiej niż benzyna czy Diesel w wielu krajach Europy. Nie zmienia to faktu, że w większości z nich wyegzekwowanie obecnego 95-gramowego limitu jest dużym problemem. A Unia chce, aby nowe przepisy oznaczały zerowe emisje już za 14 lat. To wydaje się jednak nie do osiągnięcia. 

Naciski polityczne i ciągły rozwój w kierunku elektromobilności oznacza, że droższe są wszystkie samochody. Benzyna i Diesel niejako pozwalają producentom finansować rozwój „czystych samochodów”, ale to klienci ostatecznie ponoszą koszty. 

Mimo to, nawet rosnący udział elektrycznych samochodów, wcale nie prowadzi do drastycznej poprawy średniej emisji CO2 w większości krajów UE. W ubiegłym roku Unia dążyła do zmniejszenia średniej emisji do poziomu 95 g/km. Surowe grzywny przycisnęły producentów do muru, wiele modeli odeszło do lamusa, bo po prostu nie opłacało dalej kontynuować się ich sprzedaży. 

PILNE: Rząd wprowadza program dopłat na paliwo! Ogromna grupa kierowców może liczyć na dofinansowanie

wydech rura dzwiek

Obecne przepisy UE nie działają

Średnie emisje są redukowane w sztuczny sposób przez elektryczne samochody, które w wielu momentach mogą być tak samo lub bardziej niebezpieczne niż benzyna czy Diesel. Przecież hybrydy typu plug-in nie mogą jeździć ze spalaniem 1,1 czy 1,2 l/100 km przez cały czas. A dopiero wtedy, przy pełnym naładowaniu akumulatorów, osiągają poziom 25-27 g/km. 

Nawet biorąc pod uwagę hybrydy, sytuacja nie jest zbyt kolorowa. Według ostatnich danych ACEA średnia emisja CO2 w Unii Europejskiej w zeszłym roku wyniosła 108,2 g/km. To spadek o 11,3% w porównaniu z poprzednim okresem. Ale nie jest to zbyt znaczący spadek, jak na to, co chciałaby osiągnąć Unia. Tym bardziej, że część z hybrydowych samochodów generuje mniej CO2 tylko na papierze, a nie w realnym świecie. Nowy limit został osiągnięty tylko w czterech krajach – Norwegii (38,2 g), Szwecji (93,4 g), Islandii (80,2 g) i Holandii (82,3 g). 

diesel spaliny wydech

Nawet Norwegia?

Norwegia, która nawet nie jest w Unii, to prawdziwe zagłębie elektromobilności. Tam dziś już nikt nie kupuje benzyny czy silnika typu Diesel, a emisje wciąż są zaskakująco duże – jak na brak silników spalinowych. 

Najhojniejsze dotacje oferują Niemcy, a mimo to wciąż znajdują się na poziomie 113,6 g/km. To samo dotyczy zresztą Wielkiej Brytanii (111,5 g), czy Francji (98,5 g). To tylko kolejny dowód na elektryczną hipokryzję. Oczywiście, ratowanie planety to obecnie jedno z najważniejszych zadań, które przed nami stają. Ale wydaje się, że nie tędy droga. 

PILNE: Rząd wprowadza program dopłat na paliwo! Ogromna grupa kierowców może liczyć na dofinansowanie

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News