PILNE: Od 6 lipca nowe przepisy Unii Europejskiej! Polscy kierowcy są wściekli - znów będzie dużo drożej

PILNE: Od 6 lipca nowe przepisy Unii Europejskiej! Polscy kierowcy są wściekli - znów będzie dużo drożej

nowe-przepisy-unii-europejskiej

Podaj dalej

Już w lipcu tego roku wejdą w życie nowe przepisy Unii Europejskiej – polskich kierowców pociągną bardzo mocno po kieszeni. W myśl nowych przepisów wszystkie samochody w UE otrzymają obowiązkowe ograniczniki prędkości. Co to będzie oznaczać w praktyce i ile będziemy musieli za to zapłacić?

Nowe przepisy już od lipca

Unia Europejska chce aut spalinowych w wybrane dni tygodnia

Tylko kilka miesięcy dzieli nas od momentu, w którym tzw. Inteligentny asystent prędkości stanie się obowiązkowy w każdym nowo dopuszczonym do ruchu samochodzie. Po przekroczeniu limitu samochód nie tylko ostrzeże cię, ale może również zmniejszyć moc silnika lub… rozpocząć hamowanie. Nowe przepisy będą oznaczać również wzrost cen nowych samochodów. 

Przepisy Unii Europejskiej wejdą w życie 6 lipca br. Przestrzegać będą ich musieli wszyscy producenci sprzedający swoje samochody na terenie UE. Według Brukseli aż 60% kierowców nie przestrzega znaków drogowych. Ponieważ policja nie osiąga pożądanych rezultatów w walce z „piratami drogowymi”, UE szuka innych sposobów. 

To właśnie dlatego od lipca wszystkie nowe samochody – czy to osobowe, czy ciężarowe, czy autobusy, otrzymają Intelligent Assistance Speed System (ISA). Dzięki tej technologii UE spodziewa się zmniejszenia liczby ofiar śmiertelnych w wypadkach o 10-20%. Ponadto, emisja CO2 ma zostać zmniejszona o 8%. 

Kontrola totalna

ograniczenie-prędkości-przepisy-unia-europejska

Czym dokładnie jest nowy system? ISA to system odczytu znaków drogowych i adaptacyjny tempomat. Nie jest to więc całkowita nowość, ale tutaj system będzie nieco bardziej aktywny. Od lipca auto będzie wysyłać sygnały ostrzegawcze na desce rozdzielczej, jeśli kierowca będzie jechał zbyt szybko. Jednocześnie może wystąpić reakcja, gdy wciśniemy gaz za mocno. Ponadto, Komisja Europejska może dorzucić dodatkową pokładową elektronikę, która będzie w stanie zmniejszyć moc silnika lub rozpocząć hamowanie samochodu. 

Są jednak również dobre wiadomości. Nowe przepisy będą dopuszczać możliwość kontrolowania systemu przez kierowcę. Będzie go można „pokonać” wciskając gaz do dechy. Przepisy wprowadzą także „czarną skrzynkę” – nie będzie ona jednak musiała wysyłać danych do towarzystw ubezpieczeniowych. 

Co ciekawe, UE zastrzegła sobie, że producenci nie mogą pobierać dodatkowych opłat za instalację systemu. Jesteśmy jednak przekonani, że cena samochodów po raz kolejny wzrośnie. Producenci samochodów nie są przecież organizacjami charytatywnymi, więc na pewno obejdą ten zapis w przepisie. 

konfiskata samochodu pojazdu nowe przepisy
fot. freepik.com

Prawo jazdy w chipsach

Niestety, ale Euro NCAP będzie dawać dodatkowe punkty za formę asystenta. Producenci będą dążyć więc do tego, aby uczynić go tak represyjnym, jak to tylko możliwe, aby być uznanym za „bezpiecznego”. Czy to faktycznie będzie działać? Jak wskazuje agencja ACEA, problemem na drogach są często sprzeczne znaki drogowe, nieaktualne mapy, lub słabo widoczne oznakowanie. 

Systemy asystujące będą łączyć dane wyjściowe z kamery z nagraniami nawigacji GPS. W praktyce możemy spodziewać się więc wielu fałszywych ostrzeżeń. Nie mówiąc już o tym, że kierowcy mogą nagle stracić moc podczas wyprzedzania. A wystarczyło położyć większy nacisk na szkoły nauki jazdy i praktyczne oraz teoretyczne szkolenia kierowców. 

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News