PILNE: Nowe przepisy nakazujące wymianę starszych Diesli. Gigantyczne kary za niespełnienie warunków

PILNE: Nowe przepisy nakazujące wymianę starszych Diesli. Gigantyczne kary za niespełnienie warunków

Wydech

Podaj dalej

Unia Europejska wprowadza nowe przepisy i za każdą cenę chce, aby silniki typu Diesel zniknęły z powierzchni Starego Kontynentu. Pod groźbą ogromnej grzywny nakazuje wymianę floty. Problem jednak leży w tym, że samochodów, które „podobają się” Unii, w ogóle nie można dziś kupić. Spieszymy z wyjaśnieniami. 

Diesel zostanie na dłużej?

diesel-rura-wydechowa-filtr-dpf
fot. freepik

UE przyzwyczaiła nas już do tego, że często chce wprowadzać przepisy nieco zbyt optymistycznie. W tym przypadku jednak przepisy są naprawdę kuriozalne. Kary mogą być ogromne, a wymogów w ogóle nie można spełnić. Czy zatem starszy Diesel będzie musiał zostać z nami na dłużej?

Politycy twierdzą, że samochody elektryczne to jedyny możliwy środek transportu przyszłości. Koncentrują się nie tylko na indywidualnym transporcie, ale także na flotach miast, czy gmin. Wszystko zaczyna się już na poziomie gmin, które muszą za wszelką cenę weryfikować swoją flotę. Starszy autobus z silnikiem typu Diesel? Na złom. Problem jednak w tym, że unijnych przepisów nie da się spełnić. 

Nowa dyrektywa UE w sprawie czystych pojazdów określa, kiedy i w jakich obszarach samorządy mają wymieniać starszy Diesel na elektryki. A jeśli tego nie zrobią, otrzymają gigantyczne kary. Na przykład Salzburg w Austrii będzie musiał najprawdopodobniej zapłacić ponad 400 000 euro kary. A nawet gdyby chciał kupić wymagane pojazdy elektryczne, nie może tego zrobić. 

Benzyna za 3 zł/litr, Diesel za 2,50 zł/litr. Różnica w cenie na pełnym baku to nawet 280 zł

diesel olej napedowy
fot. freepik

Nowe przepisy to gigantyczne kary

Politycy opierają swoje przepisy na badaniu przeprowadzonym przez Transport & Environment. Wynika z niego, że do 2025 roku co druga ciężarówka w Europie będzie elektryczna. Co więcej, 60% ankietowanych firm spodziewa się, że ich samochody nie będą już jeździć na silnikach typu Diesel, a na elektryczności, wodorze, a przynajmniej hybrydzie – w ciągu najbliższych trzech lat. Po 2025 roku tylko 28% przewoźników uważa, że wciąż będzie miała w swoich szeregach pojazdy z silnikami typu Diesel. 

Według Dirka Engelhardta, szefa BGL, z badaniem jest kilka podstawowych problemów. Po pierwsze, zostało ono przeprowadzone w Niemczech, Francji, Wielkiej Brytanii i Hiszpanii. Ale największa flota samochodów ciężarowych zarejestrowana jest w firmach z Europy Wschodniej. Zwraca on również uwagę na problemy związane z produkcją i dostawą energii elektrycznej. 

elektryczna-ciezarowka-zamiast-diesel

Błędne koło?

Niemcy chcą w tym roku całkowicie wyłączyć elektrownie jądrowe, w najbliższym czasie to samo stanie się z elektrowniami węglowymi. Zamiast tego muszą zapewnić wszystko dla odnawialnych zasobów energii. To tak, jakby rybak wypłynął na rzekę, a ryby same zaczęły wskakiwać mu do sieci. W ubiegłym roku wyprodukowano mniej energii wiatrowej, niż w poprzednich latach. To oznaczało powrót do elektrowni węglowych i… wzrost emisji CO2 w Niemczech. 

Pamiętajmy, że obecnie flota elektryczna stanowi zaledwie ułamek całej krajowej floty. Gdy będzie to kilkadziesiąt procent, kraj stanie w obliczu zapaści energetycznej. – Do zelektryfikowania samego transportu drogowego potrzeba było kolejnych 190 000 turbin, sześciokrotnie więcej niż obecnie. Czegoś takiego nie da się osiągnąć w krótszym horyzoncie czasowym, a niepewność wciąż będzie. I dlatego wydaje się, że nie ma odwrotu od węgla. Nowe przepisy wydają się być więc błędnym kołem, z którego nie ma ucieczki. 

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News