PILNE: Kierowcy dostaną nawet 25 tys. zł za podpisanie jednego dokumentu! "To bezprecedensowy program"

PILNE: Kierowcy dostaną nawet 25 tys. zł za podpisanie jednego dokumentu! "To bezprecedensowy program"

samochod uzywany sprzedaz

Podaj dalej

Kierowcy mogą otrzymać nawet 25 000 zł za podpisanie jednego dokumentu. Nowy, tajemniczy program prowadzony przez Cadillaca jest bardzo kontrowersyjny, ale jeśli przyjrzymy się bliżej, okaże się, że właściwie może mieć sens. Pod koniec czerwca rozeszła się wieść, że Cadillac zaoferuje klientom nowego modelu Lyriq 25 000 zł – nikt nie wiedział jednak, kto je otrzyma i dlaczego. 

Cadillac oferuje duże pieniądze za podpisanie dokumentu

Cadillac-Lyriq-Interior-5-of-15.jpg

Cadillac jest nieco tajemniczy, jeśli chodzi o wprowadzenie na rynek nowego Lyriqa. Będzie to pierwszy w historii marki całkowicie elektryczny pojazd. Według Detroit Free Press duże pieniądze otrzymają klienci, którzy podpiszą dokument o nazwie NDA i pozwolą Cadillacowi na śledzenie ich samochodów. 

Bardzo rzadko zdarza się, aby firma samochodowa prosiła klientów o podpisanie umowy o zachowaniu poufności przy zakupie samochodu. Wydaje się jednak, że Cadillac chce ściśle monitorować wybrane doświadczenia klientów. Chce również, aby ci nie dzielili się swoimi opiniami z nikim innym. Według rzecznika firmy Cadillac, Michaela Albano, program istnieje i został stworzony z chęci uczenia się od klientów. 

– Kiedy przekształcamy naszą działalność, wprowadzenie na rynek naszego pierwszego całkowicie elektrycznego pojazdu, Lyriq, daje Cadillacowi wyjątkowe możliwości uczenia się – powiedział Albano dla Free Press. – Dlatego zaangażowaliśmy niewielką grupę pierwszych klientów, którzy zgodzili się dzielić swoimi informacjami o pojeździe i ich zachowaniami. Cadillac wykorzysta te doświadczenia, aby podnieść poziom wszystkich naszych klientów. 

Cadillac-Lyriq-Interior-5-of-15.jpg

Ten program naprawdę ma sens

Albano powiedział dla Free Press, że w programie bierze udział 20 uczestników, ale nie powiedział, jak byli wybierani. Choć dodał, że większość z nich mieszka w dużych miastach, takich jak Nowy Jork, Los Angeles, czy Detroit.

Wykorzystamy program, aby dowiedzieć się więcej o zachowaniach klientów i ich pojazdach. Poza tym, szczegóły programu są prywatną umową między Cadillaciem a klientem. 

To bezprecedensowy program w branży motoryzacyjnej. Jednak Erik Gordon, profesor biznesu w Ross School of Business na Uniwersytecie Michigan, naprawdę rozumie. Uważa, że korzystanie z usług klientów, a nie pracowników, do publicznego testowania samochodu, może być bardzo korzystne. 

Wychodzisz z nowym produktem i nową platformą. Lubisz zbierać dane. Myślę, że bardziej realistyczne jest zbieranie ich od osób, które nie są pracownikami. Zyskujesz większą różnorodność oraz ludzi, którzy nie muszą być entuzjastami. Dostajesz dane z prawdziwego świata – powiedział Gordon dla Free Press.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News