Ferrari F50 odpalane "na pych". Właściciel zbłaźnił się na stacji benzynowej [WIDEO]

Ferrari F50 odpalane "na pych". Właściciel zbłaźnił się na stacji benzynowej [WIDEO]

ferrari-f50-na-pych

Podaj dalej

Proszenie nieznajomych o pomoc, gdy zepsuje ci się samochód, może być krępujące. Wyobraź sobie, co czułbyś, gdybyś potrzebował pomocy w uruchomieniu swojego Ferrari F50… Z jednej strony chętnych do pomocy nie brakowało, ale z drugiej – trochę wstyd, prawda? Dokładnie tego doświadczył ten właściciel kultowego samochodu z Maranello. Zatankował, ale już nie odjechał. 

Ferrari F50 na pych – tego nie zobaczysz już nigdy więcej

Film rozpoczyna się od środka akcji, a ludzie już pchają Ferrari. Nie wiemy więc, jak cała akcja się zaczyna. Wiemy natomiast, że sześciu gości wpycha kultowy model F50 na drogę. Ruch jest dość mały, co znacznie ułatwia całe zadanie, ponieważ mają dużo miejsca, aby wprawić pojazd w ruch. 

ferrari-f50-na-pych
fot. Instagram

Gdy Ferrari już toczy się z niezłą prędkością, właściciel wciska sprzęgło i daje gazu, a silnik V12 budzi się do życia. Następnie macha do swoich pomocników, dziękując. Odpala pojazd z odrobiną dymu wydobywającego się z tylnych kół i odjeżdża. 

Ferrari F50 to samochód, który zadebiutował na Salonie w Genewie w 1995 roku z okazji 50. rocznicy włoskiej firmy. Aby zachować ich wyjątkowość, marka wyprodukowała zaledwie… 349 egzemplarzy. 

Rodem z F1

Dziesięciolecia przed takimi hipersamochodami jak Mercedes-AMG One, to Ferrari postanowiło umieścić silnik z samochodu Formuły 1 w drogowym aucie. Za napęd odpowiadał zatem silnik V12 o pojemności 4,7 litra. Był to wariant jednostki używanej przez Ferrari w Formule 1 w sezonie 1990. 

Jednostka napędowa osiągała moc 512 KM przy 8500 obr/min. Moment obrotowy wynosił 471 Nm przy 6500 obr/min. Według oficjalnych specyfikacji, silnik potrafił rozpędzić F50 od 0 do 100 km/h w 3,87 sekundy. Prędkość maksymalna wynosiła 325 km/h. Podobnie jak silnik, inne części F50 pochodzą z doświadczeń Ferrari w F1. Na przykład była kabina pasażerska z włókna węglowego z bezpośrednio przymocowanym przednim zawieszeniem. Silnik był obciążonym elementem podwozia. 

Panel dachowy F50 był zdejmowany ręcznie. Oznaczało to, że pasażerowie mogli cieszyć się pojazdem jako coupe z twardym dachem lub mieć wiatr we włosach.

 

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News