Rozebrał jeden z najbardziej wadliwych silników w historii. Przy przebiegu 30 000 km siada wszystko! [WIDEO]

Rozebrał jeden z najbardziej wadliwych silników w historii. Przy przebiegu 30 000 km siada wszystko! [WIDEO]

silnik-rover-25-mg

Podaj dalej

Jeden silnik słynie z trwałości i niezniszczalności, drugi wręcz przeciwnie… Dziś mamy jednostkę, która często nie wytrzymuje nawet kilkudziesięciu tysięcy kilometrów. Zobaczcie tylko, jak silnik wyglądał przy przebiegu 30 tys. km. To się aż w głowie nie mieści! 

Ten silnik to kupa złomu

silnik-rover-25-mg-2

Brytyjski mechanik i dziennikarz Mike Fernie zaczyna być gwiazdą podobnego pokroju, co Mat Wilson. Ten drugi jest związany z portalem CarWow, natomiast pierwszy publikuje swoje rzeczy na popularnym Drivetribe, prowadzonym przez Clarksona, Hammonda i Maya. Jego nowy film nie ma nic wspólnego z popularnym trio. Tym razem chodzi o koszmarnie awaryjny silnik, który pochodzi z jego pierwszego samochodu. 

Mike miał kiedyś Rovera 25, który był bliskim krewnym MG ZR. Ale potem musiał pożegnać się ze swoim hatchbackiem. Niedawno wrócił jednak do swojego rodzinnego Edynburga, gdzie zauważył w krzakach identyczny samochód. Najpierw urzekł go kolor, potem niezwykły bodykit. Po chwili stwierdził, że to nie jest tylko podobny samochód – to jego pierwsze auto, ale w dużo dużo gorszym stanie. Nie wiedząc, czy silnik w ogóle wytrzymał, zdecydował się odkupić to auto. 

Ostatnim właścicielem był człowiek o imieniu Lance Ferguson, dla którego zupełnie przypadkiem również był to pierwszy samochód w życiu. Jednak gdy sprzęgło Rovera wyzionęło ducha, zostawił samochód w krzakach i tak już sobie leżał. Teraz Mike chce zregenerować silnik i cały samochód, aby przywrócić go do życia. 

silnik

(Nie) tylko Rover

Uwaga Mike’a skupia się głównie na jednostce napędowej, czyli niesławnym czterocylindrowym silniku serii K. Produkowany był w kilku rozmiarach, a oprócz Rovera i MG korzystał z tego nietakie Lotus. Silnik ten miał problemy głównie z uszczelkami, na których Rover postanowił przyoszczędzić trochę grosza. A przez to jednostki stały się wyjątkowo zawodne.

To oznaczało ogromną krytykę ze strony klientów, bo wielu z nich nie było w stanie zrobić swoimi autami więcej niż 30 000 km. Brytyjczycy zdecydowali się nie stosować plomby wykonanej z drogiego lotniczego aluminium, ale zastąpili ją plastikiem. Gdy plastik pękał, płyn chłodzący dostawał się do cylindrów. W tym momencie silnik był już niemalże gotowy, a w niektórych skrajnych przypadkach zrywał się jeszcze pasek i wał ulegał kompletnemu zniszczeniu. 

Choć Rover inwestował w ten silnik ogromne pieniądze, niemal 1/6 całego swojego budżetu, cały Model 25 i próby dogonienia Hondy spełzły na niczym. A fakt, że ten silnik w Lotusach sprawował się idealnie, tylko podkreśla, jak duże problemy trapiły Rovera. 

Ale oczywiście nie tylko silnik – Mike odnowi też całą resztę auta, które jest już częściowo zjedzone przez korozję. Ma dostępny inny egzemplarz z częściami zamiennymi. Samochód po naprawach powinien być więc w lepszym stanie, niż opuścił fabrykę! 

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News