Kobieta całkowicie straciła rozum na przejeździe kolejowym! "Kuriozalna decyzja", jedna gorsza od drugiej [WIDEO]

Kobieta całkowicie straciła rozum na przejeździe kolejowym! "Kuriozalna decyzja", jedna gorsza od drugiej [WIDEO]

kobieta-przejazd-kolejowy-panika

Podaj dalej

Kobieta chcąca przejść przez przejazd kolejowy wpadła w absurdalną panikę, tuż przed przejeżdżającym pociągiem. Ostatecznie kobieta uciekła przed pewną śmiercią, ale wcześniej podjęła niesamowicie złą serię decyzji. Jak ona mogła w ogóle do tego doprowadzić?

Kobieta miała mnóstwo szczęścia

kobieta-przejazd-kolejowy-panika

Niektóre rzeczy naprawdę nie mieszczą się nam w głowie. Potrafimy jeszcze zrozumieć, że ktoś może mieć problem z poruszaniem się po rondzie turbinowym, albo nie wie jak włączyć się do ruchu na skomplikowanym skrzyżowaniu. Albo po prostu się zagapi i spowoduje kolizję. Ale ta kobieta przekroczyła wszelkie normy. 

Większości wypadków można zawsze uniknąć, a na drodze staje stres, brak umiejętności lub gapiostwo. Ta kobieta miała chyba wszystkie te cechy, bo to co odstawiła na tym przejeździe kolejowym, woła o pomstę do nieba. 

Gdy sygnalizacja jest czerwona, zatrzymujemy się i czekamy, prawda? Dopiero gdy pojawi się zielone, ruszamy. Nie ma prostszej zasady. Tak samo, jak na przejeździe kolejowym, gdy szlaban zaczyna się opuszczać, a czerwone światło zaczyna migać. 

kobieta-przejazd-kolejowy-panika

Przejście kolejowe to szczególne miejsce

Przejścia kolejowe to wyjątkowo niebezpieczne miejsca, bo pociąg może pojawić się z nienacka, z prędkością 160 km/h. Dlatego jeśli widzimy czerwone światła i szlaban, nie ma co kombinować. Trzeba się po prostu zatrzymać. Niestety, mimo tych faktów, ta kobieta postanowiła przejść pieszo przez jezdnię z torami w pobliżu dworca kolejowego. 

Z relacji świadków wynika, że kobieta była spóźniona, więc postanowiła podjąć ryzyko i przejść przez opadające rogatki. A do tego zachowywała się tak chaotycznie, że aż nie chce się wierzyć, że wydarzyło się to naprawdę. 

Ku przestrodze

Kobieta wiedziała co robi, gdy szlaban był opuszczony. Rozejrzała się dookoła, wydawało się, że wszystko jest okej. Potem została uwięziona i wpadła w panikę, więc postanowiła wrócić tam, skąd przyszła. Od tego, aby nazwać to najgorszą decyzją w jej życiu, zabrakło dosłownie centymetra. Aż nie chce się wierzyć, że pociąg w nią nie uderzył. 

Potraktujmy to jako lekcję, aby w okolicach niebezpiecznych przejść kolejowych zachować zdrowy rozsądek. Tzn., zachowujmy go najlepiej zawsze i wszędzie, ale kombinowanie bo „jestem spóźniona” naprawdę nie jest tego warte. 

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News