Jeremy Clarkson podsumował Lewisa Hamiltona w kilku zdaniach. Nie zostawił na nim suchej nitki!!!

Jeremy Clarkson podsumował Lewisa Hamiltona w kilku zdaniach. Nie zostawił na nim suchej nitki!!!

Podaj dalej

Jeremy Clarkson w swojej ostatniej kolumnie dla The Telegraph w kilku zdaniach podsumował występ Lewisa Hamiltona. Kontrowersyjny prezenter już od dłuższego czasu nie żywił wielkiej sympatii do 7-krotnego mistrza świata, co często podkreślał w swoich wpisach na Twitterze. Tym razem jednak poszedł po całości! 

Jeremy Clarkson nie przebierał w słowach

Lewis Hamilton w Grand Prix Węgier ostatecznie dojechał do mety na 3. miejscu, jednak wymagało to od niego nieco więcej pracy niż zwykle. Jego zespół pomylił się przy wznowieniu wyścigu po czerwonej fladze. Podczas gdy wszyscy kierowcy zamiast na pola startowe, zjechali do alei serwisowej po opony na suchą nawierzchnię, Hamilton jako jedyny ustawił się na starcie na deszczowych oponach. 

Jeremy Clarkson od lat uwielbia oglądać Formułę 1 i nigdy nie przebierał w słowach. W latach, gdy wyścigi były nudne, pisał o wymarzonej niedzielnej drzemce, a tym razem podsumował w kilku zdaniach to, co sądzi o Lewisie Hamiltonie. 

Jeremy Clarkson:Lewis Hamilton potrzebuje dostać klapsa. Spędził większość z tego niesamowitego wyścigu ślęcząc na radiu, twierdząc że gość przed nim, Fernando Alonso, oszukuje. A nie oszukiwał. A potem, kiedy skończył wyścig na 3. miejscu, wlókł się na podium twierdząc, że wciąż ma objawy pocovidowe. To chyba inny sposób na powiedzenie: Proszę zignorujcie Estebana Ocona, młodego kierowcę, który właśnie mnie pokonał. To ja jestem prawdziwym bohaterem i nigdy o tym nie zapominajcie. Cóż, przykro mi Lewis, ale jeśli tak się zachowujesz, to nim nie jesteś. A, i płać swoje podatki.

Druga część sezonu F1 będzie spektakularna

Choć nie wnikamy w kwestie podatkowe, bo jak każdy kierowca F1 Lewis Hamilton zameldowany jest w Monako, to ciężko nie zgodzić się z pewnymi stwierdzeniami dziennikarza znanego z Top Gear. Jeremy Clarkson oczywiście wszystko przerysował, jak to ma w zwyczaju, ale co do jednego mamy 100% pewność. 

Narzekanie na Fernando Alonso było słabe i zupełnie niepotrzebne. Lewis donosił swojemu inżynierowi, że przy takich prędkościach blokowanie kierowcy Alpine jest niebezpieczne. Chyba wszyscy pamiętamy, jak wyglądała wcześniejsza potyczka między kierowcą Mercedesa a Maxem Verstappenem. Wtedy było bezpiecznie?

Trzeba oczywiście oddać Lewisowi, co Lewisa, bo po raz kolejny pojechał świetny wyścig i tuż przed przerwą wakacyjną odrobił ogromną stratę do Verstappena. Dla każdego fana F1 powinna być to dobra wiadomość, bo szykuje się nam niesamowicie zacięta końcówka sezonu. Kolejny wyścig na Spa-Francorchamps w ostatni weekend sierpnia. My już nie możemy się doczekać! Ciekawe, czy Jeremy Clarkson również?

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News