Dostawczak na dachu przystanku autobusowego. Mściwy sąsiad wziął sprawy "w swoje ręce" [ZDJĘCIA]

Dostawczak na dachu przystanku autobusowego. Mściwy sąsiad wziął sprawy "w swoje ręce" [ZDJĘCIA]

dostawczak-na-dachu-przystanku

Podaj dalej

Dostawczak w dosyć tajemniczy sposób pojawił się na dachu przystanku autobusowego w jednym z francuskich miast. Jak się okazało, chodziło o kłótnię między sąsiadami. Ta zemsta okazała się być wyjątkowo słodka. 

Jak ten dostawczak się tam znalazł?

dostawczak-na-dachu-przystanku

To z pewnością będzie jedno z najbardziej niezwykłych zdjęć roku. Dostawczak na przystanku autobusowym? Producenci wydają fortunę, aby umieścić swoje samochody na szczytach drapaczy chmur, lub w górach z helikopterami, aby przygotować ciekawe materiały reklamowe. Tymczasem w mieście Plouneventer we Francji udało się to rozwiązać w dużo bardziej dziwaczny sposób. 

Miejscowi obudzili się, a dostawczak spoczywał sobie na szczycie przystanku autobusowego. Sytuacja miała miejsce w niedzielną noc, a policja w regionie Finistere. Opublikowała zdjęcie na oficjalnym koncie na Facebooku, komentując dziwną sytuację. 

Obserwatorzy byli pytani, czy mają jakiś pomysł, co mogło się wydarzyć, aby pomóc w śledztwie. Oczywiście pojawiały się różne odpowiedzi – od żartów, że ktoś wpisał zły kod do gry wideo, po kosmitów próbujących przejąć samochód. 

Policja rozwiązała zagadkę

To jednak nie przekonało policji, która kontynuowała śledztwo. W systemie znaleziono nawet tablice rejestracyjne, pod jakimi ukrywał się dostawczak, ale nie znaleziono właściciela. Okazało się, że został on dopiero co sprzedany, dlatego tablice nie zgadzały się w systemie. 

Po kilku dniach za sprawą zdjęć krążących po francuskich mediach policja rozwiązała zagadkę. Okazało się, że poszło o… sąsiedzki spór. Mieli oni nie dogadać się na temat sprzedaży samochodu, co skłoniło jednego z sąsiadów do użycia wózka widłowego, aby postawić dostawczak na przystanku autobusowym. Wszystko w ramach zemsty. 

Jej autor będzie musiał teraz zapłacić za wyrządzone szkody, aby uniknąć skargi miejscowego ratusza o narażenie życia innych ludzi. 

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News