PILNE: Diesel tylko dla najbogatszych. Nowe przepisy - od jutra nikogo nie będzie stać na to paliwo!

PILNE: Diesel tylko dla najbogatszych. Nowe przepisy - od jutra nikogo nie będzie stać na to paliwo!

diesel paliwo tankowanie

Podaj dalej

Diesel stanie się paliwem tylko dla najbogatszych, a losy jednostek wysokoprężnych zmieniają się niesamowicie szybko. Spróbujcie pójść jutro do salonu i poprosić sprzedawcę o samochód z silnikiem typu Diesel. Kiedyś był to wybór ludzi oszczędnych, a dziś… Uwierzcie nam, mocno się zdziwicie. 

Diesel tylko dla najbogatszych

bmw-x6-m50d-diesel

Kiedyś po silnik typu Diesel sięgali ludzie szukający oszczędności, niskiego zużycia i kosztów eksploatacji. Teraz jednak te silniki staną się wyborem najbogatszych. 

Dawno, dawno temu Diesel był silnikiem dla osób, które interesowały tylko niskie koszty. Stare Golfy czy Peugeoty z wolnossącymi silnikami Diesla były słabe, wolne i miały tylko jedną zaletę. W latach 90. silniki Diesla otrzymały jednak turbosprężarki i sytuacja zaczęła się zmieniać. 

Mocne i przyjemne jednostki nie były już powodem do wstydu, a Diesel zaczął pojawiać się na każdym polskim podwórku. Samochody były szybsze niż kiedykolwiek, przy jednoczesnym zachowaniu niskich kosztów utrzymania i niskiego spalania. 

BMW, Mercedes, Audi – tam go znajdziecie

BMW 320d

Jednostki wysokoprężne rozwinęły się do tego stopnia, że nikogo nie dziwił już ich widok pod maską super drogich niemieckich limuzyn, jak na przykład BMW 530d. Auta miały sześć cylindrów, wygodne osiągi i prawie nie było słychać, że pod maską pracuje Diesel. 

Jeśli jutro wybierzecie się do salonu z zamiarem kupna nowego samochodu z Dieslem pod maską, to jedyne, co wam zostanie. Jeszcze nie tak dawno temu mogliśmy przecież kupić Skodę Fabię z TDI, albo Hondę Civic. Teraz, jeśli chcemy mieć małe niedrogie auto, jesteśmy skazani na benzynę. A już wkrótce i to nam odbiorą. 

Diesel w samochodach mini już dawno wyginął, więc czekanie na wprowadzenie zakazu sprzedaży w 2030 roku jest w sumie bezzasadne. Te silniki są już prawie niedostępne nawet w samochodach klasy średniej. Niektóre marki całkowicie wycofały się z produkcji i sprzedaży Diesla. 

diesel

Skoda Fabia TDI, kiedyś to było…

Dlaczego taka sytuacja ma miejsce już dziś? Wszystko przez rygorystyczne normy emisji wprowadzane przez Unię Europejską. Oznaczają, że homologacja nowego Diesla jest bardzo droga i nikt nie byłby w stanie zapłacić za niego w Fabii, czy Scali. Producenci są więc zmuszeni wycofać te jednostki z najtańszych samochodów. 

A nawet jeśli mówimy o samochodach, które wciąż są w sprzedaży… Octavia z Dieslem kosztuje prawie 10 tys. więcej, niż z benzyną. Superb – 11, a Passat 15 tysięcy. Oznacza to, że jeśli zdecydujesz się na tego ostatniego, zakładając spalanie o 2 l/100 km niższe niż w benzynie, dopiero po 123 000 kilometrów wyrówna się jego cena. 

Ten trend niestety nigdy już się nie zmieni, a z każdym dniem będzie tylko gorzej. Kolejne normy emisji spalin będą zabijać kolejne jednostki i zmuszać kolejnych producentów do wycofywania się z Diesli. Znikną z kompaktów, znikną z aut klasy średniej, SUV-ów. Przetrwają tylko w limuzynach i drogich samochodach dla najbogatszych, którzy nie dbają o to, czy ich auto będzie kosztować 550 czy 600 tysięcy złotych. 

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News