Cwaniak w BMW na chwilę stracił kontakt z bazą. Wyprzedzanie na jana skończyło się totalnym upokorzeniem

Cwaniak w BMW na chwilę stracił kontakt z bazą. Wyprzedzanie na jana skończyło się totalnym upokorzeniem

Podaj dalej

Wydawać by się mogło, że wyprzedzanie to całkiem nieskomplikowany manewr. Ten kierowca BMW udowodnił jednak, że sprawy mogą potoczyć się bardzo źle nawet na prostej drodze. Cwaniaczek albo zostawił mózg w domu, albo całkowicie stracił łączność z bazą. Co on sobie myślał?

Wyprzedzanie w BMW nie poszło po jego myśli

cwaniak-bmw-wyprzedzanie-na-jana-2

Na poniższym nagraniu z wideorejestratora zamieszczonego najprawdopodobniej na szybie TIR-a widzimy kierowcę BMW, który próbuje wyprzedzić małego SUV-a. Swój manewr co prawda rozpoczyna jeszcze na przerywanej linii, jednak ta szybko zamienia się w ciągłą. 

Kierowca BMW jest jednak niewzruszony i dalej trzyma mocno wciśnięty gaz w podłogę. Linia ciągła nie była w tym miejscu namalowana jednak bez przyczyny. Kilkadziesiąt metrów dalej pojawiła się bowiem wysepka i słupki oddzielające dwa pasy jezdni. 

Gość w BMW swoje wyprzedzanie na jana kontynuuje jednak mimo to. To o tyle dziwne, że spokojnie zmieściłby się na spowrotem na swój pas po wyprzedzeniu SUV-a Hondy. On chyba jednak kompletnie zapomniał, którym pasem powinien się był poruszać. 

Gdy zorientował się co jest grane nacisnął pedał hamulca i wjechał na wyłączony z ruchu element jezdni. Całe szczęście, że opamiętał się w porę, bowiem gdyby tego nie zrobił, wjechałby pod prąd na dwupasmową jezdnię. 

cwaniak-bmw-wyprzedzanie-na-jana-2

Z jego wyprzedzania jednak nici, gdyż nie tylko kierowca Hondy wjechał przed niego, ale także kierowca TIR-a i pewnie wszystkie inne samochody, znajdujące się bezpośrednio za nim. Możemy się tylko domyślać, że taki obrót spraw był dla niego upokarzający. A wystarczyło poczekać kilka sekund i gość w BMW miałby do dyspozycji dwa pasy jezdni i ułatwione zadanie z wyprzedzaniem…

Jaki mandat za taki manewr?

Według taryfikatora za wyprzedzanie na podwójnej linii ciągłej grozi mandat w wysokości 200 zł i 10 punktów karnych. Choć tym razem kierowca BMW miał szczęście, jeśli będzie dalej jeździł w ten sposób, to albo straci prawo jazdy, albo co gorsza, zrobi sobie lub komuś dużą krzywdę. 

Musimy przyznać, że wysokość mandatu za ten manewr wydaje się być śmiesznie niska. To jeden z najbardziej niebezpiecznych manewrów jaki możemy wykonać na publicznej drodze. Podwójna ciągła w większości przypadków pojawia się przecież przed przejściami dla pieszych, skrzyżowaniami, czy ślepymi zakrętami. To ostatnie miejsce, w którym powinniśmy brać się za wyprzedzenie. 

To miał być pokaz geniuszu technologicznego najnowszej Tesli. Gorszej wpadki nie widziałeś nigdy w życiu

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News