Co on zrobił?! Nie do wiary, jak ten Janusz próbował wjechać na autostradę. Uratowała go jedna rzecz

Co on zrobił?! Nie do wiary, jak ten Janusz próbował wjechać na autostradę. Uratowała go jedna rzecz

Podaj dalej

Przerażające nagranie z kamery monitoringu uchwyciło moment, w którym Janusz w pickupie w niewytłumaczalny sposób próbował włączyć się do ruchu. Co gorsza, całe zdarzenie miało miejsce na 4-pasmowej autostradzie… O krok od tragedii, a koniec końców uratowała go stara przyczepka. 

Janusz i autostrada

janusz-nissan-navara-pickup-autostrada

Do incydentu doszło 11 września, a na nagraniu widzimy kierowcę niebieskiego Nissana Navary. Janusz ciągnął przyczepę wzdłuż drogi wjazdowej na autostradę. Jednak zamiast wjechać na autostradę, kierowca Nissana włączył lewy kierunkowskaz i skręcił ostro w lewo, wprost pod nadjeżdżający pojazd. 

Kierowca Navary chyba w ostatniej chwili zorientował się w tym, co zrobił, gdy przeciął drogę srebrnego minivana. Nacisnął hamulec po wykonaniu tego manewru, jednak było już za późno. 

Na szczęście kierowca srebrnego minivana wykazał się świetnym refleksem. Nie uderzył prosto w pickupa, a w tylną ćwiartkę Navary i część przyczepy. Siła uderzenia oddzieliła Nissana od przyczepy i najprawdopodobniej złagodziła siłę uderzenia. Inni kierowcy byli w stanie zahamować w samą porę, aby uniknąć udziału w wypadku.

Jak on to wymyślił?!

Trudno powiedzieć, dlaczego Janusz w Navarze skręcił w ten sposób na autostradę. Pas wjazdowy wyglądał dokładnie tak, jak każdy inny. Oznakowanie drogi było bardzo wyraźne. W każdym razie, mamy nadzieję, że wszyscy wyszli z tego bez poważnych obrażeń. Oczywiście poza Navarą i srebrnym pickupem.

Ciężki Janusz z Radomia podpadł temu skodziarzowi. Najpierw zgrywał cwaniaka, a potem bronił się jak 13-letnia dziewczynka

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News