Ci goście znaleźli komiczny „sposób” na badanie alkomatem. Pani policjant nie wiedziała co jest grane

Ci goście znaleźli komiczny „sposób” na badanie alkomatem. Pani policjant nie wiedziała co jest grane

Podaj dalej

Chyba każdemu kierowcy zdarzyło się choć raz brać udział w policyjnej akcji „dmuchanie”. Alkomat to jedno z podstawowych narzędzi do wyłapywania pijanych kierowców. Jednak żeby zadziałał, należy przebadać kierowcę, a nie… pasażera. Ten śmieszny film z policyjnej kontroli obiega internet!

Alkomat nic tu nie pomógł

alkomat-policja-badanie-trzeźwości-3

Po pierwsze chcemy zaznaczyć, że jazda „na podwójnym gazie” jest niedopuszczalna. Tak samo jak pretensje kierowców mówiących o tym, że badanie trzeźwości jest nielegalne. Jeśli nie mamy nic do ukrycia, nie powinniśmy mieć też problemów z poddaniem się badaniu. Alkomat, jeśli tylko jesteśmy za kierownicą trzeźwi, nie zrobi nam krzywdy. 

Mimo to wielu kierowców o tym zapomina i oburza się na widok policyjnego alkomatu. Ale… my nie o tym chcieliśmy. 

Na poprawę humoru przed weekendem w internecie pojawił się komiczny filmik. Dwóch facetów jadących Vauxhallem Insignia podjeżdża do kontroli policyjnej. Pani policjant z automatu podaje siedzącemu po lewej stronie gościowi alkomat, a ten dmucha. Gdy na urządzeniu pojawiła się zielona lampka, pani oznajmiła, że wszystko okej i panowie mogą jechać dalej. 

alkomat-policja-badanie-trzeźwości-4

Zabawna sytuacja z policją

Problem tylko w tym, że na lewym fotelu siedział… pasażer. Angielska wersja Vauxhalla z kierownicą po prawej stronie była tutaj kluczem. Taki rodzaj samochodów jest bardzo popularny w naszym kraju, szczególnie, że od pewnego czasu można go legalnie zarejestrować bez konieczności przekładki kierownicy na lewą stronę. 

Pani policjant powinna była wziąć to pod uwagę. Na jej obronę możemy jednak powiedzieć, że przy n-tym skontrolowanym samochodzie, z pewnością robiła tę czynność już niemal z automatu. Wyobraźmy sobie tylko – jeśli skontrolowałbyś w ciągu kilku godzin setki samochodów, mógłbyś się zagapić. 

Tak czy owak, wyszła z tego naprawdę zabawna sytuacja, a my mamy tylko nadzieję, że kierowca „anglika” nie miał nic na sumieniu. 

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News