Buc w czarnym BMW Serii 7 próbuje wyrwać wideorejestrator innemu kierowcy! Jechał jak ostatni pajac

Buc w czarnym BMW Serii 7 próbuje wyrwać wideorejestrator innemu kierowcy! Jechał jak ostatni pajac

Podaj dalej

Ten kierowca BMW Serii 7 nie chciał przyjąć nauczki, jaką próbował dać mu nagrywający. Najpierw jechał jak pajac, nie stosując się do przepisów ruchu drogowego, po czym postanowił wyrwać wideorejestrator z samochodu nagrywającego. Buc jakich mało! 

6 minut pajacowania

Do zdarzenia doszło w węgierskim mieście Szekesfehervar w czwartek, 30 lipca. Nagranie z wideorejestratora szybko obiegło internet, a oglądamy na nim, jak buc w BMW Serii 7 próbuje bronić swoich racji. 

buc-w-czarnym-bmw-wideorejestrator

Na nagraniu widzimy jak kierowca BMW wykonuje skręt w lewo przejeżdżając przez ciągłą linię. Nagrywający zwrócił mu na to uwagę krótkim użyciem klaksonu, co najwyraźniej zdenerwowało pajaca w BMW. 

Postanowił więc, że rzuci się w pogoń za nagrywającym. Na następnym ujęciu widzimy, jak zrównuje się z nim na mało uczęszczanej drodze, zapewne wykrzykując swoje racje. Po chwili wyprzedza nagrywającego i zjeżdża w prawo. 

Wyprzedzanie, hamowanie, wyprzedzanie…

buc-w-czarnym-bmw-wideorejestrator

Nagrywający całe zdarzenie pojechał inną drogą, co gość w BMW zapewne zauważył w swoim lusterku. Kolejny raz nawrócił i wyprzedził drugiego kierowcę. Sytuacja ta powtarza się chwilę później, a kierowca limuzyny ewidentnie szuka konfrontacji. 

Co prawda nie rozumiemy węgierskiego, ale kierowca nagrywający tę sytuację wydaje się być rozbawiony idiotycznym zachowaniem gościa w BMW. Po upływie 2 minut i 40 sekund filmu na naszym ekranie ponownie pojawia się czarne BMW. 

Komentarz nagrywającego

Tym razem kierowca zatrzymał swój samochód i wyszedł z niego w kierunku nagrywającego. Wywiązuje się kłótnia, a jadące z naprzeciwka samochody również muszą się zatrzymać. Autor nagrania napisał: – Cześć! Ciągle śledzę nagrania z wideorejestratorów na portalu YouTube. Dziś również spotkałem przystojnego towarzysza podróży, który chciał mnie „uczyć” i wysiadł z samochodu. 

– Jechał przez dobre 2-3 kilometry, podszedł do mnie kilka razy, próbował wyprzedzać, hamował. Na węższej ulicy, na której był również ruch z naprzeciwka, zmusił mnie do zatrzymania, a potem zaczęły się kłopoty i wyszła jego ludzka natura. To zabawne, że próbował uczyć mnie zasad. Następnie chciał wyrwać kamerkę z mojego samochodu.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News