Hyundai N roadster - w głowie pewnego Koreańczyka tli się szalony pomysł

Hyundai N roadster - w głowie pewnego Koreańczyka tli się szalony pomysł

Podaj dalej

To mógłby być jeden z piękniejszych wątków w najnowszej historii motoryzacji. O ile pomysł zostanie zrealizowany. Jeśli Hyundai podejmie rękawicę, projekt zaproponowany przez pewnego designera, może okazać się hitem na miarę Mazdy MX-5/Miata.

Albert Biermann dał się już poznać ze spektakularnych projektów. A co ważniejsze, czego nie wymyśli, dostaje z automatu zielone światło od decydentów koncernu Kia-Hyundai z Korei Południowej. Najważniejsze jest jednak to, że wymyśla kolejne modele sygnowane sportowym departamentem „N”.

Kia Stinger, która także służy w polskiej drogówce, to dzieło projektowe Alberta Biermanna.

Park powiększy „park N” Biermanna?

Teraz pan Biermann zainteresował się modelem o nadwoziu roadstera, który zaprojektował niejaki Yeonjoon Park, designer, który postanowił dorzucić swoje kamyczki do ogródka w rozwoju serii N. Park przedstawił propozycję roadstera, który mógłby wzbogacić portfolio sportowej serii modeli marki Hyundai.

Oprócz ciekawej sylwetki nadwozia, która bardzo dobrze współgra z obecnie dostępną gamą aut z emblematem „N”, stawia na sprawdzone i oczekiwane rozwiązania dla dwuosobowych roadsterów. Słowa kluczowe – napęd na tylną oś oraz mocno „korespondencyjny” z jeźdźcem (czyt. kierowcom) układ kierowniczy. Oraz, rozdystrybuowanie masy 50/50. To rozwiązania, które przy nawet nieprzesadnej mocy, są w stanie zagwarantować wrażenie podobne do słynnego „mazdowskiego” sloganu – jinba ittai.

Park połączył w swojej koncepcji wiele elementów z obecnie już dostępnych modeli Hyundai’a sygnowanych serią N. Z resztą wystarczy spojrzeć na rendery. Nawet jeśli w przyszłości nie będzie to wersja seryjna 1:1, to i tak warto komplementować pomysł. Wspomniana Mazda MX-5 jest tego najlepszym przykładem, że roadster nie zginie a crossovery „pozaMiata”. Jeśli nie po japońsku, to po koreańsku…

oprac. (JAB)
źródło: Yeonjoon Park Behance.net

Dołącz do dyskusji

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News