Determinacja i nauka Huberta Ptaszka

Determinacja i nauka Huberta Ptaszka

Podaj dalej

Pierwszy dzień właściwej rywalizacji przebiegał dla załogi Hubert Ptaszek/Maciek Szczepaniak ze zmiennym szczęściem. Jedyni reprezentanci biało-czerwonych barw jechali dobrym i szybkim tempem, jednak w ich samochodzie aż trzykrotnie doszło do przebicia opony. 

fot. Maciej Niechwiadowicz
fot. Maciej Niechwiadowicz
  • Awans na 4. miejsce w kategorii WRC 2 po drugim dniu rywalizacji w Rajdzie Argentyny
  • W Peugeocie 208 T16 trzykrotnie dochodzi do przebicia opony
  • Elfyn Evans, jeden z faworytów do zwycięstwa w WRC 2, nie dojeżdża do mety piątkowego etapu
  • W sobotę załoga Hubert Ptaszek/Maciek Szczepaniak przejedzie sześć odcinków specjalnych o łącznej długości prawie 150 kilometrów

To jednak nie powstrzymało Huberta i Maćka przed osiąganiem bardzo dobrych rezultatów. Piątkową rywalizację otworzył odcinek specjalny Soconcho / Villa del Dique – ekipa Peugeot Sport Slovakia ukończyła tę próbę na czwartym miejscu i rozpoczęła marsz w górę klasyfikacji WRC 2.

Niestety, na trzecim odcinku specjalnym liczącym 20 kilometrów doszło do uszkodzenia prawego tylnego boku, a nasza załoga musiała uporać się z upływającym czasem i szybko wymienić niesprawne koło. Dzięki właściwemu przygotowaniu Hubert i Maciek mogli powrócić do walki po niecałych 40 sekundach, co w świetle problemów Elfyna Evansa pozwoliło na awans na 4. pozycję.

Na czwartym oesie ekipa Peugeot Sport Slovakia popisała się drugim czasem w WRC 2, ustępując jedynie Didierowi Ariasowi o 3,9 sekundy. Na tym etapie rywalizacji 23-letni zawodnik z Torunia zajmował już trzecie miejsce.

Pozycję na wirtualnym podium Hubert utrzymywał aż do siódmego oesu, kiedy po raz drugi awarii uległa lewa tylna opona. Spadek na czwartą pozycję nie zniechęcił polskiej załogi, która mimo kolejnego kapcia na OS 8 Santa Rosa / San Agustin zdołała utrzymać czwarte miejsce w swojej klasie.

Powrót do walki na wymagających odcinkach specjalnych Rajdu Argentyny nastąpi dziś o godzinie 13:58 polskiego czasu.

Hubert Ptaszek: – Trzy razy złapaliśmy na dzisiejszych oesach kapcia, choć tempo było przyzwoite i to cieszy nas najbardziej. Staramy się czerpać jak największą radość z jazdy mimo trudnych warunków i skupiamy się na pracy nad notatkami. Widzimy efekty i to jest ogromny plus. Brakuje nam trochę pierwiastka szczęścia, ale przy tych warunkach na trasie naprawdę ciężko jest w jakikolwiek sposób zapobiec takiemu stanowi rzeczy. Ogólnie rzecz biorąc, nie patrzymy z Maćkiem na wynik, tylko rozliczamy się z tego co dzieje się w środku auta, czy to działa, czy nie. Na tę chwilę możemy z czystym sumieniem powiedzieć, że zrobiliśmy duży krok naprzód. 

Maciek Szczepaniak: – Warunki na trasie Rajdu Argentyny niespecjalnie pozwalają kierowcy na rozwinięcie pełnych skrzydeł, dlatego jadąc cały czas musimy mieć na uwadze troskę o samochód. Niestety, niektórych sytuacji nie jesteśmy w stanie uniknąć i wczoraj straciliśmy przez to sporo czasu. Taka jest jednak charakterystyka tego rajdu, a naszym głównym celem jest dojechanie do mety.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News