Ceny paliw będą znacznie niższe kiedy kierowcy zmienią swój nawyk. Sami możemy się do tego przyczynić

Ceny paliw będą znacznie niższe kiedy kierowcy zmienią swój nawyk. Sami możemy się do tego przyczynić

LPG ceny paliw

Podaj dalej

Patrząc na ceny paliw można mieć bardzo wiele do życzenia, jeżeli chodzi o to, ile trzeba zapłacić za każdy litr. Benzyna i diesel patrząc na ostatnie lata są rekordowo drogie i mówi się już nawet o tym, że będą lada moment najdroższe w historii Polski. Patrząc na wiele czynników nic nie sprzyja temu, aby miało to ulegnąć zmianie. Jest jednak sposób, który może się do tego przyczynić, choć zapewne dla nikogo nie będzie łatwy.

W ten sposób ceny paliw mogą się obniżyć

ceny paliw diesel

Obecne średnie ceny paliw są bardzo wysokie. Olej napędowy kosztuje 5,48 zł/l, benzyna Pb95 po 5,73 zł/l, a Pb 98 za 5,99 zł/l. Napełnienie pełnego baku nie należy zatem dla wielu Polaków do najprzyjemniejszych czynności, jaką muszą wykonać w trakcie miesiąca. A tym bardziej jeżeli nie dzieje się ona raz, a kilka razy od wypłaty do wypłaty.

Mówimy tutaj już o kwotach, kiedy za jednorazową wizytę na stacji paliw trzeba wydać około 300 złotych. A biorąc pod uwagę, że najniższa krajowa którą zarabia wiele osób w tym kraju wynosi nieco ponad 2 000 złotych, dysproporcja wydaje się duża. Dwa tankowania i można powiedzieć, że nie ma już niemal jednej trzeciej wypłaty. A dojeżdżając w miesiącu do pracy, rodziny, na zakupy czy kilka wycieczek za miasto, niestety dwa baki paliwa to podstawa.

To tylko pokazuje, że ceny paliw do wartości zarobków nie są w pełni proporcjonalne. To też sprawia, że wiele osób musi bardzo często odmawiać sobie wielu rzeczy, aby móc np. tylko dojeżdżać do pracy i w weekend odwiedzić bliską rodzinę. Niewątpliwie nie tak powinno to wyglądać, jeżeli chodzi o kwestię różnic społecznych w stosunku do możliwości korzystania z samochodu.

ceny paliw diesel

Będziemy mniej jeździć, to ceny paliw pójdą w dół

Jako kierowcy w pewien sposób możemy przyczynić się do tego, że ceny paliw spadną. Sposób wydaje się bardzo prosty, bowiem wystarczy, że będziemy mniej jeździć, a zalegająca benzyna i olej napędowy w takich sytuacjach zawsze tanieje. Skoro nie ma na towar odpowiedniego popytu, a są duże zapasy, naturalnie cena idzie w dół.

Oczywiście do takiej sytuacji nie trzeba zmowy miliony kierowców, bo jest to wręcz niemożliwe do dokonania. Ale sytuacja nadejdzie naturalnie, jeżeli ceny paliw dalej tak będą rosły. W końcu nadejdzie moment, że ktoś powie stop, gdyż budżet domowy nie będzie w stanie utrzymać ciężaru jakim będzie tankowanie.

diesel benzyna paliwo ceny paliw

 

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News