Arkady Fiedler zakończył ekstremalny zimowy test hybrydowej Toyoty RAV4 przez Arktykę

Arkady Fiedler zakończył ekstremalny zimowy test hybrydowej Toyoty RAV4 przez Arktykę

Podaj dalej

Całkowite ciemności nawet przez całą dobę, gęsty śnieg, lód i wichury – w takich warunkach polski podróżnik Arkady Fiedler dotarł do Przylądka Północnego, najdalej wysuniętego na północ skrawka Europy. Udało mu się tego dokonać za kierownicą seryjnego SUV-a RAV4 Hybrid z elektrycznym napędem na cztery koła AWD-i.

Wyprawa o nazwie Arctic Drive trwała 22 dni. W tym czasie hybrydowa Toyota RAV4 pokonała 9488 km przez Danię i Norwegię na Nordkapp, a w drodze powrotnej przez Finlandię. Arkady Fiedler odwiedził m.in. Vardø, najbardziej na wschód wysunięte miasto Norwegii, oraz Murmańsk w Rosji. Całą trasę przejechał samochodem prosto z salonu, bez żadnych mechanicznych przeróbek czy tuningu.

Jazda przez Arktykę na seryjnych oponach

Arkady Fiedler podkreśla, że choć latem droga na Przylądek Północny to popularny i bardzo przyjemny szlak, zimą drogi są mocno oblodzone, często zaśnieżone i zdarza się, że zamknięte. Szukanie objazdów wydłużyło trasę o ponad 1000 km. Pogoda była bardzo zmienna i potrafiła zaskakiwać. Siarczysty mróz i gęsty śnieg mógł bardzo szybko zamienić się w wichurę i intensywny deszcz po tym, jak w ciągu doby temperatura podniosła się o 15 stopni. Mimo to Fiedler nie używał opon z kolcami ani łańcuchów, lecz zwykłych zimowych kół. Jak podkreśla, w wielu miejscach bardzo mu pomógł automatycznie załączany napęd na cztery koła.

Najoszczędniejsza wyprawówka 4×4

Wybierając się w podróż, zadałem sobie pytanie, czy hybrydowa Toyota RAV4 nadaje się do overlandingu i czy może być dobrą alternatywą dla tradycyjnych wyprawowych terenówek. Odpowiedź brzmi – tak. Auto nie zawiodło mnie, dało pewność, że dotrę do celu, a jednocześnie komfort, którego nie doświadczałem na wcześniejszych długich wyprawach. Ekonomika jazdy pozytywnie mnie zaskoczyła. W pełni zapakowane auto z bagażnikiem na dachu, zwiększającym zużycie paliwa o 2 litry, spaliło średnio 7,9 litrów na 100 kilometrów. W porównaniu do SUV-a napędzanego 2-litrowym silnikiem Diesla, który towarzyszył mi podczas podróży przez Azję – w podobnych warunkach wyprawowych, z podobnym załadunkiem i z tym samym bagażnikiem na dachu – RAV4 okazał się o całe 2 l/100 km bardziej oszczędny. Auto hybrydowe zdecydowanie poleciłbym wszystkim tym, którzy zastanawiają się nad oszczędnym SUV-em, ale boją się w pełni elektrycznego napędu. Hybryda zdecydowanie wygrywa z dieslem i autem benzynowym” – zapewnił podróżnik.

Podróżnik z motoryzacyjną pasją

Arkady Paweł Fiedler jest pasjonatem podróży samochodowych, producentem filmów podróżniczych i autorem książek. Zorganizował wyprawy klasycznymi samochodami przez Afrykę i Azję, a także jako pierwszy człowiek w historii przejechał w 2018 roku kontynent afrykański z południa na północ samochodem elektrycznym bez żadnego wsparcia, korzystając wyłącznie z zastanej infrastruktury elektrycznej. Projekt ten został nominowany do nagrody TRAVELERY National Geographic. Autor książki „Maluchem przez Afrykę” jest wnukiem wybitnego pisarza i podróżnika Arkadego Adama Fiedlera, znanego z takich publikacji jak „Dywizjon 303”, „Orinoko” i „Kanada pachnąca żywicą”.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News