Wystawił hybrydowego Lexusa z przebiegiem ponad 741 000 km!

Wystawił hybrydowego Lexusa z przebiegiem ponad 741 000 km!

Licznik

Podaj dalej

Niektórym samochody hybrydowe kojarzą się z nowoczesnymi technologiami. Jest w tym sporo prawdy. Jednak nie jest to zupełnie nowy rodzaj napędu. Tego typu auta były dostępne już 15 lat temu. Jednym z przykładów jest Lexus RX z 2006 roku. Auto przejechało ponad 741 000 km i zostało wystawione za niecałe 26 000 zł.

Technologia hybrydowa i osiągi auta

Samochód, który możecie obejrzeć pod linkiem to 2. generacja luksusowego SUV-a marki Lexus. Auto ma hybrydowy napęd o łącznej mocy około 270 KM. Maksymalny moment obrotowy wynosi w tym przypadku 288 Nm. Odmiana RX 400h osiąga pierwszą setkę w zaledwie 7,6 s. To rewelacyjny wynik jak na na tak duże auto, które waży około 2 ton. Prędkość maksymalna, jak niestety w wielu innych modelach tej marki, została ograniczona do około 180 km/h. Z drugiej strony, jazda tak ciężki samochodem powyżej tej prędkość może być dość ryzykowna. Nie można zapomnieć, że SUV-y mają dość wysoko położony środek ciężkości.

Ciekawe elementy wyposażenia w sprzedawanym egzemplarzu

Lexusy niezależnie od wersji, zawsze miały bogate wyposażenie. Samochód, o którym mówimy ma między innymi: skórzaną tapicerkę, automatyczną skrzynię biegów, system ESP, czujnik deszczu, automatyczną klimatyzację 2-strefową, Bluetooth, a nawet odtwarzacz DVD. Jak na swoje lata były to naprawdę imponujące gadżety. To jednak nie wszystko. Lexus RX ma też kamerę cofania, czujniki parkowania, a nawet czujnik zmierzchu. Nie mogło zabraknąć też podgrzewanych przednich foteli, nawigacji GPS, a także świateł ksenonowych.

Jakie mankamenty ma wystawiony egzemplarz?

Przy tak duży przebiegu każde auto ulega zużyciu. W tym przypadku, kolejny właściciel będzie musiał przede wszystkim zająć się korozją na tylnym błotniku. Aby poprawić estetykę auta można też dokupić jedną z brakujących listew na drzwiach. Do lakierowania jest tylny zderzak. Ma niewielką przycierkę. Opieki wymaga również fotel kierowcy. Jest bardzo zniszczony. Trzeba go obszyć na nowo lub poszukać takiego na rynku wtórnym. Nieco wygnieciony jest też fotel pasażera z przodu. W tym przypadku odświeżenia wymaga głównie siedzisko, na który skóra zdążyła się już trochę rozciągnąć. Nie ma co jednak narzekać. Ten samochód ma już przecież ponad 741 000 km.

Fot. pixabay

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News