,,Ty, to jest Civic? Komu się tak chciało robić?'' Jak widać komuś się chciało!

,,Ty, to jest Civic? Komu się tak chciało robić?'' Jak widać komuś się chciało!

Honda Civic

Podaj dalej

Kto nie pamięta słynnego filmu ze stuningowanym niebieskim Civic’em zwanym pieszczotliwie jajko. Najmocniejsza wersja silnikowa w tym modelu miała około 120 KM. Większość egzemplarzy tak naprawdę dysponowało niecałą setką mocy.

Czy to ma sens? Jakie są wady takiego projektu?

Oczywiście, że nie ma. Jednak takie projekty powstają tylko dlatego, że właściciele po prostu wymarzyli sobie taki samochód lub po prostu wpadli na szalony pomysł skonstruowania czegoś szalonego. Dlaczego takie projekty w teorii nie mają sensu. Po pierwsze, jest tak ze względu na ogromną ilość gotówki, którą trzeba zainwestować w taki projekt. Ta zwykle przekracza wartość auta kilkukrotnie.

Po drugie. Taki Civic może mieć nawet i 1000 KM, być szybszy na prostej od Ferrari, Porsche czy Lamborghini. Jednak ciężko będzie zbudować go w takich sposób, aby mógł konkurować z takimi autami na zakrętach. Nie chodzi tutaj o samą aerodynamikę, ale również o budowę zawieszenia, rozkład mas, a także samą wysokość samochodu. Tam ma również w tym przypadku znaczenie.

Trzeba zwrócić uwagę również na zalety

Taki samochód to przede wszystkim doskonały sleeper. Nikt z pewnością nie będzie spodziewał się, że w starym Civicu ,,drzemie’’ tak ogromna moc. Na pewno mając takie auto można zaskoczyć niejednego kierowce dużo droższego sportowego wozu. Druga kwestia to satysfakcja. Są fani motoryzacji, którzy czerpią ogromną radość ze skonstruowania czegoś unikatowego. Samochodu jedynego w swoim rodzaju. Z pewnością taki Civic zalicza się do tej grupy aut.

Ludzie konstruują je po prostu dla przyjemności. Chcą też sami przekonać się, że mogą zbudować tak mocne auto. W przypadku, gdy właściciel buduje je sam, bardzo dużo oszczędza na robociźnie. Pozostaje mu tylko koszt części. Jednak i te nie są tanie. Szczególnie jeśli chce się wykrzesać z auta około 600 KM.

Honda Civic
Fot. Honda

Jest jeszcze kolejny argument przemawiający za zbudowanie takiego sportowego auta. Można nim pojechać na tor i nie obawiać się, że się go uszkodzi lub zatrze silnik tak jak w dużo szybszych, ale i znacznie droższych samochodach. Niestety ma to też drugą stronę medalu. Wypadek w takim Civicu to duże ryzyko. Karoseria pochodzi przecież z lat 90. Wtedy, koncerny motoryzacyjne nie dysponowały jeszcze tak nowoczesnymi technologiami jak w obecnych czasach.

Fot. Honda, pixabay.com

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News