Tak rasowego Volkswagena Passata jeszcze nie słyszałeś! Auto jest z Polski! [WIDEO]

Tak rasowego Volkswagena Passata jeszcze nie słyszałeś! Auto jest z Polski! [WIDEO]

Volkswagen-Passat-B5

Podaj dalej

Z czym kojarzy się Wam Volkswagen Passat B5. Na pewno ze solidnym, ale już leciwym autem. Nieodłącznym elementem tego samochodu jest oczywiście silnik Diesla 1.9 TDI. Jednak nie w przypadku egzemplarza, który możecie zobaczyć na załączonym filmie.

Dlaczego ten Passat tak dobrze brzmi?

Odpowiedź na to pytanie jest bardzo prosta. Wspomniany egzemplarz ma pod maską silnik V6 o pojemności 2,7 l z podwójnym doładowaniem. To silnik, który został przełożony z Audi. W przypadku egzemplarza widocznego na załączonym nagraniu, mamy do czynienia z mocą 323 KM. Nie wiemy jak te samochód przyspiesza. Nie znamy też jego prędkości maksymalne. Pod filmem nie ma niestety żadnych informacji na ten temat. Można jednak posłuchać genialnego brzmienia wydechu tego samochodu. Tak z pewnością nie brzmiał układ wydechowy montowany seryjnie z tym silnikiem. Prawdopodobnie został zbudowany na zamówienie.

VW Passat B5
Fot. Volkswagen

Czy opłaca się taka przeróbka Volkswagena Passata B5?

Tak, ale tylko pod warunkiem, że masz własny warsztat i uda Ci się w okazjonalnej cenie kupić silnik 2,7 l. W każdym innym przypadku, taka operacja zupełnie się nie kalkuluje. Dużo lepszą inwestycją będzie zakup Audi z tym motorem. Ciekawą alternatywą dla Passata po takim SWAP-ie jest jeszcze Passat B5 z silnikiem 4.0 W8 o moc 275 KM. Pierwszą setkę osiąga w 6,5 s. Jego prędkość maksymalna to 250 km/h. Nie jest może tak szybki jak egzemplarz z filmu. Jednak to unikatowa wersja, która będzie już tylko zyskiwać na wartości. W dzisiejszych czasach, to doskonała lokata kapitału.

Warto rozważyć też zakup Audi A6 C6, właśnie z motorem 2,7 l V6. To auto trochę cięższe, ale mamy gotowca, którego można od razu tuningować. Nie trzeba martwić się całym SWAP-em. Tak przeróbka też nie należy do łatwych. Oprócz silnika, przekładki często wymaga też skrzynia, półosie, dyferencjały, a także elektronika. Potem trzeba to wszystko wystroić i liczyć na to, że nic się nie zepsuje. Niestety, po zakończeniu SWAP-a, zwykle problemy dopiero się zaczynają. Rozwiązanie jednego problemu, kończy się tym, że pojawia się kolejny. To nie jest operacja dla ludzi niecierpliwych. Trzeba mieć też bardzo duży zapas gotówki. Jak widać, trzeba się do tego odpowiednio przygotować, także psychicznie.

Fot. Volkswagen

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News