Tak driftował na parkingu pod marketem Jeepem, że nie starczyło mu miejsca i wyleciał w... [wideo]

Tak driftował na parkingu pod marketem Jeepem, że nie starczyło mu miejsca i wyleciał w... [wideo]

Podaj dalej

Kierowca starego Jeepa Grand Cherokee postanowił trochę się zabawić. Tak driftował na parkingu pod marketem, że wyleciał z niego jak z procy i wylądował w pobliskim lesie. Zobacz jak dokładnie wyglądało latanie bokami w wykonaniu kierowcy terenówki.

Kto zawinił?

Odpowiedź na to pytanie jest bardzo prosta. Prawdopodobnie kierowca, który driftował na parkingu zbyt szybko. Przy niższych prędkościach zdecydowanie łatwiej jest opanować auto. Trzeba też pamiętać o tym, że choć ciężkie samochody z długim rozstawem osi łatwiej kontrować. To jeśli już tak duża masa wpadnie w poślizg i kontra nie pomoże to minie sporo czasu zanim wytraci prędkość.

Drifting in the snow from IdiotsInCars

Na filmie przez chwilę pojawia się też kierowca BMW Serii 1 F20, jednak jeździł dużo rozsądniej i miał zdecydowanie więcej szczęścia. Pamiętajcie, że driftowanie w takich miejscach grozi mandatem. W skrajnych przypadkach nawet zabraniem prawa jazdy. Jeśli i to was nie odstrasza to przynajmniej pamiętajcie o zachowaniu ostrożności i uważaniu na pieszych. A najlepiej pojedźcie na tor, to wbrew pozorom nie jest takie drogie.

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News