Przerobił Volkswagena Passata B5 na samochód elektryczny! Bez silnika 1.9 TDI to już nie to samo!

Przerobił Volkswagena Passata B5 na samochód elektryczny! Bez silnika 1.9 TDI to już nie to samo!

VW Passat B5

Podaj dalej

Ten mieszkaniec Kalifornii może pochwalić się ponadprzeciętną kreatywnością. 12 lat temu zamontował w swoim Volkswagenie Passacie B5 napęd elektryczny o mocy około 120 KM. Co ciekawe, samochód został skonstruowany, jeszcze zanim modele Tesli zyskały na popularności.

Czy taka przeróbka ma sens?

Tylko w przypadku, jeśli ktoś jest pasjonatem aut elektrycznych. Najtaniej taka operacja wychodzi, jeśli na przeróbkę zdecydujecie się sami. Niestety, coś kosztem czegoś. Trzeba poświęcić na to wiele godzin. Nie tylko na sam montaż, ale też na liczne poprawki. Wszystko musi działać prawidłowo, a to wymaga skrupulatnych obliczeń. Biorąc pod uwagę fakt, jak dużo pracy wymaga opracowanie i montaż napędu elektrycznego w gotowy aucie, trzeba przyznać, że właściciel Passata B5 z wideo wykonał kawał dobrej roboty. W Polsce również mamy takich zapaleńców. Postało u nas między innymi kilka małych Fiatów z napędem elektrycznym oraz Land Rover Defender, ale tego typu aut jest na pewno jeszcze więcej. Na niektórych rynkach są firmy, które oferują już gotowe zestawy. Wystarczy kupić taki napęd do konkretnego modelu auta i można go zamontować lub zlecić to fachowcom.

volkswagen_passat_b5
Fot. Volkswagen

Mankamenty tego typu projektów

Tego typu konstrukcje niestety mają też dość poważne wady. Po pierwsze, jeśli coś się zepsuje, może być problem z dokupieniem odpowiednich części. Kolejna kwestia to estetyka. Trudno jest tak skonstruować samochód z napędem elektrycznym, aby wszystko ładnie poukrywać. Widać to na nagraniu wideo. Kolejna wada, to w przypadku Polski, problem z rejestracją takiego nietypowego pojazdu.

Następnym, dość istotnym mankamentem jest kłopot z ewentualną odsprzedażą. Być może znajdzie się na takie auto klient, jednak szanse na to są tak naprawdę niewielkie. Zwykle tego typu konstrukcje zostają u właściciela do końca życia lub zostają pozostawione, gdzieś w zapomnianym garażu lub w krzakach. Dlatego warto dobrze się zastanowić czy przeróbka auta z napędem spalinowym na elektryczny faktycznie się opłaca. Trzeba też pamiętać o tym, że infrastruktura ładowarek w Polsce nie jest jeszcze odpowiednio rozwinięta. Jednak w tym przypadku, prawdopodobnie wkrótce się to zmieni. Póki co, auto elektryczne to bardziej kaprys niż popularny środek transportu.

Fot. pixabay.com

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News