Polka sprzedała samochód swojej matki, a następnie ukradła go nowemu właścicielowi!

Polka sprzedała samochód swojej matki, a następnie ukradła go nowemu właścicielowi!

Kradzież

Podaj dalej

Jak donosi serwis rmf24.pl w terenie województwa wielkopolskiego miało miejsce dość nietypowe zdarzenie. 38-letnia kobieta ukradła własnej matce Citroena. Następnie sprzedała auto podrabiając przy tym podpis. To jednak nie koniec tej pokrętnej historii.

Co wydarzyło się dalej?

Po tym jak kobieta spieniężyła samochód, postanowiła wraz ze swoim konkubentem ukraść go nowemu właścicielowi. Jak się okazało auto odkupił od niej znajomy. Kobieta ukradła pojazd przy użyciu zapasowych kluczyków. Pewnie zastanawiacie się co skłoniło ją do takiego postępowania? Jak się okazało, miała problemy finansowe. Chciała sprzedać samochód, aby je rozwiązać. Następnie, kiedy znowu zabrakło jej pieniędzy. Zdecydowała się na ponowną kradzież. Kobiecie grozi za do to 10 la więzienia.

Jak widać nie była to najlepsza metoda na rozwiązanie problemów finansowych. Oczywiście nikomu nie życzymy znalezienia się w takiej sytuacji. Jednak uciekanie się do kradzieży i to na dodatek samochodu własnej matki, a potem znajomego to skrajnie głupie zachowanie. W ten sposób kobieta narobiła sobie jeszcze więcej problemów.

Tak kuriozalne sytuacje nie zdarzają się zbyt często

Rzadko kiedy mamy do czynienia z tak nietypowymi zdarzeniami. Mamy też nadzieję, że będą one powoli zanikały. Chociaż z drugiej strony, zawsze znajdzie się ktoś kto zdecyduje się na dość pokrętne i niezbyt rozsądne rozwiązanie swoich problemów. W końcu nie każdy potrafi przewidywać konsekwencje swoich czynów. Podobnie było w przypadku tej kobiety. Pani ewidentnie chciała rozwiązać bieżące problemy, ale nie pomyślała, że metody które zastosowała sprowadzą na nią jeszcze większe kłopoty.

W najgorszej sytuacji znalazł się jej znajomy. Ma samochód, za który zapłacił, ale zawarta z kobietą umowa kupna nie jest ważna, bo auto nie należy do wspomnianej pani. Bohaterka tej historii co prawda miała umowę, która teoretycznie potwierdza zakup Citroena. Jednak podrobiła podpis swoje matki. Więc taki dokument nie ma wiążącej wartości. Mężczyzna nabywając od niej auto nie mógł o tym wiedzieć. Teoretycznie można by to sprawdzić na stronie historiapojazdu.gov.pl. Jednak informacje tam publikowane niekiedy bywają nieaktualne. Szczególnie w przypadkach, kiedy transakcja miała miejsce stosunkowo niedawno.

Fot. pixabay.com

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News