Pilne! Ci producenci samochodów chcą wstrzymać ekologiczny terror! Chcą cały czas sprzedawać auta spalinowe!

Pilne! Ci producenci samochodów chcą wstrzymać ekologiczny terror! Chcą cały czas sprzedawać auta spalinowe!

BMW logo

Podaj dalej

Japońskie marki produkujące samochody i motocykle postanowiły zawiązać sojusz. Koncerny te chcą lobbować na rzecz wyhamowania elektryfikacji. Do grupy tej należą między innymi: Toyota, Mazda, Subaru, Yamaha i Kawasaki. Ostatnio podobne opinie wygłaszają władze marek z USA oraz z Niemiec.

Jak nie auta elektryczne to jakie?

Firmy te chcą pracować nad rozwojem napędu wodorowego. To dość ciekawy kierunek, tym bardziej, że auta elektryczne nie są tak ekologiczne jak pozornie się wydaje. Jeżeli w danym kraju większość energii wytarzana jest w wyniku spalania węgla, to ewidentnie coś jest nie tak. Oczywiście auta elektryczne mają też swoje plusy. Głównym z nich jest ograniczenie zanieczyszczeń w dużych ośrodkach miejskich. Jednak więcej aut elektrycznych, to większe zapotrzebowanie na energię elektryczną. Spaliny znikają, co prawda, z miast, ale jest ich więcej tam, gdzie są elektrownie. Jak widać, nie jest prosto opracować samochody, które będą w pełni ekologiczne. Do tego dochodzi jeszcze inny problem. Nie wiadomo, czy sieci elektryczne wytrzymają ładowanie tak dużej ilości aut elektrycznych. Co do tego są duże wątpliwości, tym bardziej, że wiele państw już ma z tym spory problem.

Logo Toyota
Fot. pixabay.com

Które jeszcze koncerny chcą wyhamować rozwój elektryfikacji?

Podobne zdanie ma szef koncernu Stellantis, do którego należą takie marki jak: Alfa Romeo, Chrysler, Fiat, Dodge, Jeep, Lancia, Maserati, Opel, Peugeot, Citroen czy Ram, a także kilka innych firm. Podobno wyhamowania ,,ekologicznego szaleństwa’’ chce również BMW. Szefostwo tego niemieckiego koncernu ma w najbliższym czasie zająć odpowiednie stanowisko w tej sprawie.

Alfa Romeo logo
Fot. pixabay.com

Czy do tego grona dołączą jeszcze inne marki? Tego niestety nie wiemy, ale niewykluczone, że rozwój samochodów elektrycznych zostanie wkrótce nieco wyhamowany. Tak szybkie przejście z aut spalinowych na zasilane prądem nie będzie służył ani koncernom motoryzacyjnym, ani też zwykłym obywatelom. To wszystko dzieje się po prostu za szybko. W związku z tym, wiąże się to z różnymi kosztami jakie trzeba ponieść, aby zelektryfikować cały świat. Trzeba przyznać, że zapowiada się to ciekawie. Mamy nadzieję, że zyskają na tym auta zasilane wodorem i motoryzacja pójdzie właśnie w tym kierunku.

Fot. pixabay.com

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News