Myślisz, że Bugatti Chiron jest drogie? Ten model Bugatti kosztuje ponad 161 milionów złotych!

Myślisz, że Bugatti Chiron jest drogie? Ten model Bugatti kosztuje ponad 161 milionów złotych!

bugatti_type_57_bugatti_la_voiture_noire_1

Podaj dalej

Marka Bugatti od zawsze była ekstremalnie luksusowa. Samochody te zawsze kosztowały miliony i stać było na nie tylko garstkę ludzi. Auto, które widzicie na poniżej podlinkowanych filmach jest jednym z najdroższych modeli tej marki. Dlaczego kosztuje tak ogromne pieniądze/

Czy cena ponad 161 milionów złotych jest uzasadniona?

Z jednej strony wartość auta wydaje się absurdalna. Trzeba jednak pamiętać o tym, że egzemplarzy tego auta jest na całym świecie zaledwie kilka. Jego unikatowość wynika między innymi z tego faktu, jednak to nie wszystko. Samochód jest też wyjątkowy z innych powodów. Kolejnym, bardzo istotnym są osiągi. Auto zadebiutowało na rynku w latach 30. i już jak na tamte czasy miało osiągi, z którymi nie mogło się równać nawet wiele nowszych modeli. Oczywiście dzisiaj nie robią już wrażenia, ale przed w tamtym okresie były unikatowe.

Bugatti Typ 57SC Atlantic ma benzynowy silnik 8-cylindrowy. Co ciekawe, to jednostka rzędowa. Ma pojemność 3,3 l i generuje moc około 210 KM. Auto osiąga pierwszą setkę w zaledwie 10,2 s. Jego prędkość maksymalna to 200 km/h. Zaskakująco niska jest masa tej konstrukcji. Samochód waży około 950 kg. Jest bardzo lekki, nie ma żadnych systemów wspomagających kierowcę i dysponuje napędem tylko na tylną oś. Dodatkowym utrudnieniem są bardzo wąskie opony. Nietrudno wprowadzić ten samochód w poślizg.

Tego typu auta niestety nie jeżdżą zbyt często

Astronomiczna cena zakupu oraz fakt, że auto z wiekiem traci na wartości, sprawiają, że tego typu samochody rzadko kiedy wyjeżdżają na drogi publiczne. Znacznie częściej goszczą na elitarnych zlotach i ekskluzywnych konkursach elegancji. Tak drogie klasyczne pojazdy są traktowane jako lokata kapitału. Trzymając taki samochód przez kilka lub kilkadziesiąt lat można zarobić na nim grube miliony. Z jednej strony jest to absolutnie zrozumiałe. Jednak z drugiej, to trochę słabe, że kupując tak drogi i unikatowy pojazd nawet nie ma kiedy się nim nacieszyć w czasie jazdy. Owszem, może stać w garażu, gdzie da się przyjść i go podziwiać. To jednak nie wszystko. W posiadaniu samochodów najlepsze jest właśnie ich użytkowanie i cieszenie się z każdego pokonanego kilometra. Auto ma dawać radość z jazdy. Właściciele najdroższych aut świata myślą jednak inaczej.

Fot. Bugatti

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News