FSO Polonez Atu Plus z przebiegiem 24 300 km! Jest jak nowy. Zobacz ile kosztuje!

FSO Polonez Atu Plus z przebiegiem 24 300 km! Jest jak nowy. Zobacz ile kosztuje!

FSO Polonez Atu

Podaj dalej

Na jednym z portali aukcyjnych w Polsce pojawił się ciekawy egzemplarz Poloneza Atu Plus. Auto zostało wyprodukowane w 1998 roku i wgląda jak nowe. Ma przejechane zaledwie 24 300 km. Jest jeszcze na czarnych tablicach, które w obecnych czasach można uznać za kultowe.

Stan auta jest niemal perfekcyjny

Oczywiście, większość samochodów na zdjęciach prezentuje się rewelacyjnie. Rzeczywistość jednak często wersyfikuje ,,świetny’’ stan. Jednak, w tym przypadku, od razu widać, że auto jest zadbane. Fotele wyglądają jak nowe. Na desce rozdzielczej nie widać śladów zużycia, a lakier błyszczy się jakby dopiero co auto wyjechało z fabryki. Jak deklaruje sprzedający, malowany był tylko jeden błotnik. Reszta lakieru jest oryginalna. Tak, trzeba to wszystko zweryfikować na żywo. Jednak jesteśmy przekonani, że ten egzemplarz Atu Plus jest godny zainteresowania.

Pod maską Poloneza Atu Plus pracuje 76-konny silnik benzynowy o pojemności 1,6 l. Maksymalny moment obrotowy tej jednostki to 121 Nm. Samochód rozpędza się do setki w 15 s. Nie jest to dobry wynik, ale nie można zapomnieć o tym, że to konstrukcja bazująca na modelu Caro. Z kolei, Caro zostało opracowane w oparciu o tak zwanego ,,Borewicza’’ z końca lat 70. Nic dziwnego, że osiągi nie były konkurencyjne 20. lat później. Prędkość maksymalna Atu Plus z tym silnikiem to 150 km/h. To jednostka, która nie jest ani dynamiczna, ani tym bardziej oszczędna. Jednak nikt raczej nie kupi Poloneza, żeby jeździć nim na co dzień. Tak zadbany egzemplarz to raczej lokata kapitału i typowo weekendowa zabawka. Szkoda pokonywać tak zadbaną sztuką długie dystansy. Warto zachować ją w jaki najlepszym stanie, by mogły zobaczyć ją przyszłe pokolenia.

Na ile wyceniono ten wyjątkowy egzemplarz?

Sprzedający wystawił go za 25 900 zł. Z jednej strony, to dość sporo jak na Poloneza. Z drugiej, pewnie znajdzie się ktoś, kto zasili swoją kolekcję samochodów o taki rarytas. Oczywiście nie jest to auto zaawansowane technologicznie, ani wybitnie unikatowe. Jednak to historia polskiej motoryzacji, o które warto pamiętać. Choć w obecnych czasach szanse na produkcję krajowego auta są raczej nikłe, to mamy nadzieję, że kiedyś uda się w końcu wyprodukować polskie auto.

Fot. FSO

Przeczytaj również

Redakcja WRC News

Redakcja WRC News