Znów to zrobił!

Jan Kopecky wygrał Rajd Barum i tym samym zapewnił sobie piąty tytuł mistrza Czech. Statystki popularnego Honzy są niesamowite – ostatni rajd u naszych południowych sąsiadów, w którym zawodnik dojechał do mety i nie był wtedy na 1. miejscu to Rally Bohemia i rok 2009!

Zanim jednak pochwalimy kolejny raz Kopeckiego zastanówmy się, w czym leży fenomen Zlina? Miasto nie ma w sobie nic pięknego, nie ma tam urokliwego ryneczku, barokowych kamieniczek, czy gotyckiego zamku. Malownicza dolina potoku Dřevnice, dookoła zalesione pagórki a w środku? Miasto, które słynie z fabryki butów. Pełno tam fabryk, biurowców, hal produkcyjnych, domów robotniczych, wielomieszkaniowych bloków… gdzie więc leży fenomen Zlina? Wydaje się, że głównie w fakcie, że coraz częściej nie szukamy pięknych miejsc z pocztówek, a czegoś oryginalnego. Zlin to przykład koncepcji miasta-ogrodu, otwartego i praktycznego dla wszystkich mieszkańców. Jak wielu twierdzi, to nie miasto, w którym zakochuje się od pierwszego wejrzenia, ale im więcej czasu się tam spędza, tym bardziej wciąga.

Wróćmy do samego rajdu. Po zakończeniu 15 odcinka specjalnego wszystko było już jasne. Jan Kopecky wygrywa i sięga po kolejny tytuł mistrza Czech. Prawie minutę stracił do niego drugi Aleksiej Łukjaniuk, podium uzupełnił Roman Kresta. W pierwszej piątce znalazło się jeszcze miejsce dla Tomasa Kostki oraz Kajetana Kajetanowicza, który umocnił się na prowadzeniu w klasyfikacji mistrzostw Europy. Na 13. miejscu do mety dojechał Łukasz Habaj.

W ERC 3 oraz Junior ERC bezkonkurencyjny okazał się Aleks Zawada, dla którego było to drugie zwycięstwo po Ypres Rally w 2015 roku. Podium ponad 3 minuty za Polakiem uzupełnili Filip Mares oraz Simon Wagner.

Tagi: ERC Barum

 

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on Twitter

W temacie

Newsy ze świata motosportu