Szeja: W tym gronie jesteśmy prawdziwymi debiutantami

Przed nami inauguracja kolejnego sezonu Rajdowych Mistrzostw Czech. W tym roku zmagania otwiera Rajd Valasska (25-26 marca), który po 5-letniej przerwie wraca do najwyższej rajdowej ligi w Czechach.

Dla braci Jarosława i Marcina Szejów będzie to wyjątkowy początek rywalizacji – pierwszy start za kierownicą Forda Fiesta R5 w nowym zespole GK Forge Metkom Rally Team i początek fascynującego sportowego wyzwania.

Na starcie rajdu z bazą w Międzyrzeczu Wołoskim pojawi się cała czołówka czeskiego czempionatu, w tym m.in. Jan Kopecky – fabryczny kierowca zespołu Skody i 4-krotny mistrz Czech, a także Vaclav Pech Jr – 7-krotny mistrz Czech, który pojedzie Fordem Fiesta R5. Łącznie lista zgłoszeń liczy 83 załogi, w tym 13 samochodów klasy R5, trzy WRC, 17 Grupy N i sześć Porsche 997 GT3. Jarek i Marcin Szeja ruszą do rywalizacji Fordem Fiestą R5 z 16. numerem startowym. Oprócz reprezentantów zespołu GK Forge Metkom, do startu w Rajdzie Valasska zgłosiły się jeszcze 3 inne załogi z Polski.


Zacięta rywalizacja w inauguracyjnej rundzie mistrzostw Czech rozegra się na 12 odcinkach specjalnych. Ich łączna długość to 150,5 km. Zawody rozpoczną się w sobotę, 25 marca od odcinka testowego (od 7:30). Ceremonię startu zaplanowano na godzinę 12 na torze testowym fabryki ciężarówek Tatra w Koprzywnicy (Kopřivnice). Następnie załogi pokonają trzy dwukrotnie przejeżdżane odcinki specjalne: Hukvaldy (13,72 km), Kopřivnice Tatra I (10,29 km) oraz Lešná 1 (17,12 km). Niedzielny etap rajdu także składa się z trzech prób sportowych i podobnie jak w sobotę – każda z nich będzie pokonywana dwa razy. Pierwsza – OS Bystřička (10.36 km) – ruszy o 9:04. Potem batalia przeniesie się na oesy Juřinka (8.88 km) i Kopřivnice Tatra II 1 (14.91 km). Rajd Valasska 2017 zakończy ceremonia mety zaplanowana na 14:40 w centrum Międzyrzecza Wołoskiego (Valašské Meziříčí).

Pierwsza runda mistrzostw Czech to nie lada gratka także dla kibiców z Polski, bowiem wymagające asfaltowe trasy Rajdu Valasska od polsko-czeskiej granicy dzieli tylko kilkadziesiąt kilometrów. Fani, którzy zdecydują się wybrać na Rajd Valasska, będą mogli podziwiać rywalizację nie tylko na podbijających, nierównych asfaltowych drogach wschodnich Moraw, lecz także efektowną jazdę na dwóch widowiskowych odcinkach, jakie wytyczono na terenie toru, na którym czeska Tatra testuje swoje ciężarówki.


Jarek Szeja: – Po bardzo intensywnych tygodniach przygotowań odliczamy już dni do pierwszego rajdu. Na testach mieliśmy okazję pojeździć w bardzo różnych warunkach i czuje się coraz lepiej w Fieście. Mam jednak świadomość, że to dopiero początek, a żeby wyczuć ten samochód i jechać nim naprawdę szybko, potrzeba nam jeszcze dużo nauki. Wszyscy nasi rywale mają za sobą doświadczenia w samochodach R5, WRC czy S2000, więc w tym gronie jesteśmy prawdziwymi debiutantami. Fiesta R5 to rajdowy sprzęt z najwyższej półki, o ogromnych możliwościach i potencjale, który trudno porównać do rajdówki opartej na seryjnym samochodzie, takim jak Subaru Impreza. Nasza przygoda z rajdami weszła na nowy poziom i tak naprawdę wielu rzeczy muszę się nauczyć od nowa, a zapomnieć o pewnych przyzwyczajeniach z Subaru. Przed nami masa pracy, ale mamy wsparcie profesjonalnego zespołu o ogromnym doświadczeniu, więc z dużym optymizmem patrzę na najbliższe miesiące. Cel na ten rajd to czysta jazda, kolejne ważne kilometry oesowe i meta, bez presji wyniku i prędkości, bo to w tym momencie jest dla nas najważniejsze. Valasska to bardzo wymagający – moim zdaniem jeden z najszybszych czeskich rajdów. Dotychczasowe starty tutaj nie możemy zaliczyć do udanych, ale mam nadzieję, że w tym roku przełamiemy złą passę. Liczę na to, że mocne wsparcie polskich również nam pomoże. Razem z naszymi partnerami – GK Forge Grelowski – obróbka plastyczna metali, Grupa Metkom, Orsak Rally Sport, Satjam, Darma, Deco-Car, Eurogold, Minimax, Viralseed, Pokrycia Dachowe Pniok Sylwester, Motowizja i portal OX.pl, serdecznie zapraszamy na pierwszą rundą Mistrzostw Czech.

Marcin Szeja: – Będzie to dla nas trzeci start w Rajdzie Valasska i bez wątpienia ten zapowiada się najbardziej emocjonująco. Doświadczenie z poprzednich lat na pewno się przyda, ale tym razem w rajdówce wszystko będzie się działo zdecydowanie szybciej. Po kilometrach przejechanych na testach, mojej perspektywy samochód daje duży komfort jazdy i lepsze poczucie bezpieczeństwa, pod tym względem, że dużo lepiej się prowadzi i nie jest tak nerwowe w porównaniu do Subaru. Zdecydowanie największe wrażenie robi zawieszenie i rozłożenie masy, dzięki czemu Ford jest bardziej stabilny i przewidywalny. Możliwości tego samochodu są ogromne, ale wszystkiego tego jednak trzeba się nauczyć i wypracować kilometrami przejechanych odcinków. Awans do grona załóg walczących w generalce rajdu i przesiadka do tak zaawansowanego technicznie samochodu sprawia, że będzie czeka nas jeszcze większe wyzwanie, chociaż na tę chwilę po prostu się cieszę i nie mogę się doczekać startu. Chcemy pokazać się kibicom, z jak najlepszej strony, ale trzeba zachować chłodną głowę, bo o błędy w Valassce nietrudno, a potrafią być bardzo kosztowne. Cieszy fakt, że rozpoczynamy od rajdu, który jest tak blisko polskiej granicy. Mam nadzieję, że na trasie i w strefie serwisowej znajdzie się dużo naszych rodaków. Początek sezonu szykuje się naprawdę atrakcyjny, więc warto wybrać się na Rajd Valasska. Do zobaczenia i trzymajcie mocno kciuki!!

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on Twitter

Newsy ze świata motosportu