Sainz: Trasa tegorocznego Dakaru to już „za wiele”

Carlos Sainz przyznał, że peruwiańskie etapy rozpoczynające tegoroczną trasę Rajdu Dakar były za trudne dla niedoświadczonych kierowców, co niejako potwierdza ogromna liczba wycofań już w pierwszych dniach imprezy.

Po 4. etapie rozciągającym się na trudnych i niedostępnych wydmach trzy fabryczne Peugeoty, które pozostały w rajdzie, odjechały konkurencji.

Czwarty 3008DKR Cyrila Despres doznał poważnych uszkodzeń zawieszenia we wtorek, liderzy Toyoty – Nasser Al-Attiyah i Giniel de Villers tracą już godzinę do czołówki, a Bryce Menzies i Nani Roma reprezentujący barwy MINI odpadli z rywalizacji po groźnie wyglądających wypadkach.

Sainz, który obecnie znajduje się w klasyfikacji generalnej na 3. miejscu za zespołowymi kolegami Stephanem Peterhanselem i Sebastienem Loebem, zważywszy na to, że nawet fabryczne teamy mają spore kłopoty, przyznaje, iż tegoroczna trasa jest za trudna dla niedoświadczonych kierowców.

Odcinek był bardzo trudny, chyba najtrudniejszy do tej pory – powiedział na mecie wczorajszego etapu. To połączenie bardzo skomplikowanych wydm, miękkich, zniszczonych, ze sporymi spadami. W wielu miejscach są też ogromne kamienie – relacjonował.

Rozpoczęcie było ekstremalnie trudne. Myślę, że dla amatorskich zawodników to było za wiele. Nie mam pojęcia, ile samochodów ukończy dzisiejszą trasę – zastanawiał się.

Stephane Peterhansel, lider Rajdu Dakar, którego partnerem strategicznym jest olejowa firma Motul, zgodził się ze swoim kolegą: Dla nas jest okej, ponieważ jedziemy samochodami fabrycznymi, mamy najlepszych pilotów i jesteśmy dobrymi kierowcami.

– Jednak dla amatorów, których samochody nie są tak dobre, to może być naprawdę skomplikowane. Tegoroczny Dakar jest dużo trudniejszy dla pozostałych uczestników.

W trakcie pierwszych trzech etapów aż 43 załogi wycofały się z dalszej rywalizacji, podczas gdy tylko 49 z 73 pozostałych w rajdzie załóg samochodów zdążyło dojechać do mety wczorajszego etapu ze stratą mniejszą od sześciu godzin do najszybszego Sebastiena Loeba. Załoga Benediktas Vanagas/Sebastian Rozwadowski spędziła na wczorajszym odcinku aż 11,5 godziny.

Tagi: Dakar 2018MotulEpicStoryOriginalByMotulRajd DakarThisIsDakar

 

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on Twitter

W temacie

Newsy ze świata motosportu