Rajd Wielkiej Brytanii: W krainie smoków, pora i owiec

Na zakończenie pierwszego pełnego dnia 73. Dayinsure Wales Rally GB zawodnicy zmierzyli się po raz drugi z odcinkiem specjalnym Hafren. W końcu przerwana została seria zwycięstw M-Sportu. Tym razem najlepszą z załóg na trasie byli Thierry Neuville i Nicolas Gilsoul.

Drugi przejazd najdłuższego oesu Rajdu Wielkiej Brytanii okazał się szczęśliwy dla Thierry’ego Neuville’a. Reprezentant zespołu Hyundaia wykręcił czas na poziomie 20:22,3, co pozwoliło na pokonanie dominującego dziś Walijczyka Elfyna Evansa o 0,8 s. Odcinkowe podium na koniec dnia uzupełnił Sebastien Ogier. Tak samo, jak szczęście dopisało Neuville’owi, tak pech spotkał niestety Craiga Breena. Irlandczyk o poranku złapał kapcia i stracił ponad minutę, teraz został na trasie pomiędzy 7 i 13 kilometrem próby.

Po piątkowych zmaganiach liderem rajdu jest Elfyn Evans. Jego przewaga nad Ottem Tanakiem wynosi w tym momencie 24,6 s., zaś trzeci Sebastien Ogier jest z tyłu o 26,8 s. Tuż za trio z M-Sportu znajduje się Thierry Neuville, a pierwszą piątkę uzupełnia Jari-Matti Latvala. W pierwszej dziesiątce znalazło się jeszcze miejsce dla Krisa Meeka, Andreasa Mikkelsena, Daniego Sordo, Haydena Paddona oraz Juho Hanninena.

Na zakończenie dnia czas na trochę humorystyki. Przed wami jedno ze zdań, które perfekcyjnie opisuje ten kraj: – Walia to wspaniały kraj. Jak go nie kochać? Jak nie kochać kraju, którego symbolem narodowym jest por; kraju, który na ministra ds. języka walijskiego wybiera osobę, która nie zna tego języka; kraju, gdzie wegetarianka była ministrem ds. rolnictwa, w kraju, którego rolnictwo opiera się na hodowli bydła. Polska to kraj absurdów? Nie byliście w Walii! Rzeczywiście, jednym z głównych symboli, oprócz ogromnego czerwonego smoka na fladze jest por. Tak, to warzywo. Kolejny opis Walii? Proszę bardzo: – Góry, kopalnie, góry. Trzy miasta. Stąd jest wszędzie daleko, ale przy dobrej pogodzie z brzegu widać Irlandię. Po dwóch piwach widać też Walhallę i Kamczatkę. 99% ludności żyje na wsi, spośród nich 99% hoduje owce. Pozostali są górnikami lub ich żonami. Ah no tak, nie można jeszcze zapomnieć o miejscowości w północno-zachodniej Walii, która nosi urokliwą, banalną nazwę Llanfairpwllgwyngyllgogerychwyrndrobwllllantysiliogogogoch. Jedno w tym wszystkim jest pewne, Walijczycy umieją robić doskonałe rajdy!

Tagi: WRC Rajd Wielkiej Brytanii

 

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on Twitter

W temacie

Newsy ze świata motosportu