Rajd Hiszpanii: Dramat Hyundaia. Koniec Sordo i Mikkelsena

Na zakończenie prawdziwego ścigania podczas drugiego dnia Rajdu Hiszpanii zawodnicy zmierzyli się po raz drugi z próbą Savalla. Zwycięstwo padło tutaj łupem Sebastiena Ogiera. Z rywalizacją pożegnali się Dani Sordo i Andreas Mikkelsen. Do końca dnia pozostał przejazd przez króciutki, niezwykle widowiskowy odcinek super specjalny w Salou.

Oes Savalla to kolejna całkowicie nowa próba w tegorocznym Rajdzie Hiszpanii. Ze względu na swoją różnorodność jest bez wątpienia jedną z najtrudniejszych i najbardziej wymagających w całej imprezie. Początek prowadzi w dół po szerokiej drodze, następnie zawodników czeka wspinaczka po znacznie węższej sekcji aż do miejscowości Savalla del Comtat. Począwszy od skrzyżowania w mieście Segura droga znów wprowadzi w dół szerokimi zakrętami aż do Conesy. Zawodnicy muszą brać tutaj pod uwagę ciągłą zmianę nawierzchni – od gładkiego i przyczepnego, do śliskiego i popękanego asfaltu.

Do mety nie dojechali niestety najlepsi w tym rajdzie przedstawiciele Hyundaia – Dani Sordo i Andreas Mikkelsen. Reprezentanci koreańskiego producenta uderzyli w ten sam ogromny kamień i uszkodzili zawieszenie w swoich Hyundaiach. Na tym samym cięciu samochód uszkodzili również Mads Ostberg i Ott Tanak, im jednak udało się dojechać do mety. Najlepiej w tych zmiennych, trudnych warunkach poradził sobie Sebastien Ogier, który pokonał o 0,6 s. Tanaka i 1,0 s. Esapekkę Lappiego i Juho Hanninena.

Tagi: WRC Rajd Hiszpanii

 

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on Twitter

W temacie

Newsy ze świata motosportu