Poznajcie rywali Kubicy podczas 24H Dubai

Wyścigi długodystansowe organizowane przez holenderską firmę Creventic przez wielu kibiców sportów motorowych postrzegane są jako rywalizacja „piątej, lub szóstej kategorii”. Ciężko jednak w swoich stwierdzeniach być bardziej mylnym.

Oczywiście nie zamierzamy pisać, że styczniowy wyścig w Dubaju jest, albo będzie za kilka lat drugim Le Mans. Nie możemy jednak lekceważyć takich nazwisk jak Jeroen Bleekemolen, Robin Frijns, Matteo Cairoli, czy Jean-Eric Vergne…

Seria wyścigów długodystansowych organizowana przez holenderską firmę jest już znana Robertowi Kubicy, który w ubiegłym roku wspólnie z kolegą z odcinków specjalnych, Martinem Prokopem, wystartował w 12-godzinnym wyścigu na torze Mugello. Za kierownicą Mercedesa SLS AMG GT3 Kubica czarował, ale nie możemy powiedzieć, że był zupełnie poza konkurencją. W Dubaju ta konkurencja będzie znacznie mocniejsza.

Jako pierwszy na liście widnieje niemiecki zespół Black Falcon, który co roku zaliczany jest do grona faworytów 24-godzinnego wyścigu w Dubaju. „Czarne sokoły” na co dzień ścigające się w serii Blancpain traktują, podobnie jak wielu innych zawodników, styczniowy start w Zjednoczonych Emiratach Arabskich jako swoistą rozgrzewkę przed właściwym rozpoczęciem sezonu. Za kierownicą Mercedesa AMG GT3 zasiądą m. in. Jeroen Bleekemolen, mający na swoim koncie dwa tytuły mistrzowskie w Porsche Supercup, czy Michał Broniszewski, Polak, który w ubiegłym roku zwyciężył w serii Blancpain GT Sports Club.

Przeglądając listę zgłoszeń (która łącznie opiewa na 98 zespołów), natrafimy również na takie nazwiska jak Robin Frijns (mistrz Formula Renault 2.0 Eurocup i Formula Renault 3.5 Series (tak, to ta sama seria, z której Kubica awansował prosto do Formuły 1), czy Sven Muller (ubiegłoroczny mistrz Porsche Supercup).

Zarówno Frijns, jak i Muller to zawodnicy urodzeni po roku 90’ ubiegłego wieku, więc – pomijając kwestię ich talentu – nikt nie może zarzucić, że 12 stycznia na polach startowych pojawią się dobijający do emerytury, stetryczali kierowcy wyścigowi, którzy nie mogą już słuchać w domu swoich żon.

Jeśli te nazwiska wciąż was nie przekonują, możemy iść dalej. Tam trafimy na Matteo Cairolego, 20-latka pochodzącego z Como, który już w drugim roku swoich profesjonalnych startów sięgnął po mistrzowski tytuł w Porsche Carrera Cup Italia, przyciągając uwagę „dużych” ze Stuttgartu. Efekt? Dziś Cairoli jest jednym z najlepiej zapowiadających się młodych zawodników objętych programem Porsche Junior.

Na starcie obecni będą też: Jean-Eric Vergne (kierowca testowy Scuderia Ferrari i zawodnik Formula E), Mathieu Jaminet (3. miejsce w Porsche Supercup 2016), czy Mirko Bortolotti (mistrz Formuły 2 i Megane Trophy Eurocup).

Oprócz wielu znakomitych kierowców na starcie 24-godzinnego wyścigu w Dubaju nie zabraknie też wspaniałych samochodów, takich jak choćby Porsche 911 GT3 R zespołu Forch Racing powered by Olimp i Roberta Kubicy, nowego Lamborghini Huracan Super Trofeo, Audi R8 LMS, czy Renault RS01, którym zwycięzca Grand Prix Kanady z 2008 podróżował rok temu po torze Spa-Francorchamps.

I gdyby zawody te odbywały się właśnie tam lub na innym europejskim torze o podobnej historii, wszyscy pialibyśmy z zachwytu, jakie piękne widowisko właśnie zgotowało się na naszych oczach.

 

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on Twitter

Newsy ze świata motosportu