Poważne naprawy zdiagnozujesz tylko w ASO?!

Europejskie władze chcą zezwolić producentom samochodów na wykluczenie w nowych autach portu OBD. Jeśli tak się stanie, to niezależne warsztaty nie będą w stanie określić i naprawić poważniejszych usterek.

16-pinowe gniazdo, ukryte zwykle pod deską rozdzielczą lub w okolicach tunelu środkowego, to wrota do elektroniki auta. Układ diagnostyki pokładowej w każdym samochodzie musi być skonfigurowany tak, żeby przy użyciu urządzeń diagnostycznych, zgodnych ze standardowymi protokołami, dało się odczytać podstawowe parametry pracy silnika oraz informacje o usterkach, które mogą mieć wpływ np. na emisję spalin.

W środę 18 kwietnia Parlament Europejski będzie głosował w sprawie projektu rozporządzenia o homologacji typu pojazdów. Jeśli zostanie on przyjęty w obecnej formie, producenci samochodów będą mogli zlikwidować złącza OBD w samochodach.

Taki rozwój sytuacji może doprowadzić do tego, że aby zdiagnozować każdą poważniejszą usterkę będziemy musieli udać się do ASO. Co się z tym wiąże koszty serwisowania samochodów, pójdą znacznie w górę. Usterka, którą teraz sprawdzić mógł przeciętny warsztat za kilkadziesiąt złotych, teraz może kosztować znacznie więcej.

Na razie temat OBD pozostaje sprawą otwartą. Kierowcy nowych samochodów będą musieli zacząć się martwić dopiero po zaakceptowaniu projektu przez Parlament Europejski.

Tagi: Gniazdo OBD, warsztat, ASO, przepisy 2018,

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on Twitter

W temacie

Newsy ze świata motosportu