Poimprezowali

Tegoroczna edycja Rajdu Barbórka zgromadziła przy trasie wielu kibiców, którzy zechcieli tego dnia obserwować najszybsze samochody rajdowe w kraju. Pojawił się Ford Fiesta WRC, kilka maszyn R5 oraz piękne samochody historyczne. Na starcie nie zabrakło również zespołu Subaru, który do Warszawy przywiózł dwie Imprezy STI.

Poimprezowali
Podaj dalej

Sezon 2017 Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski był dla ekipy Subaru Poland Rally Team czasem wzlotów i upadków. Po obiecującym początku na trasie Rajdu Świdnickiego, dla Marcina Słobodziana i Miko Marczyka rozpoczął się okres „chudych lat”. Obaj kierowcy rywalizujący w klasie Open N nie zdołali bowiem zapunktować zarówno w Gdańsku jak i w Rzeszowie. I chociaż sytuacja na półmetku rywalizacji nie wyglądała obiecująco, to po zakończeniu zmagań było się już z czego cieszyć. Marcin Słobodzian i Jakub Wróbel uplasowali się tuż za podium sezonowej klasyfikacji a Miko Marczyk, który początkowo jeździł w parze z Sebastianem Dwornikiem a sezon 2017 kończył u boku Szymona Gospodarczyka, zdobył tytuł mistrza Polski w stawce Open N.

To właśnie załoga Marczyk/Gospodarczyk okazała się objawieniem 55. Rajdu Barbórki oraz prestiżowej rywalizacji na ulicy Karowej. Po podsumowaniu wyników z pięciu zorganizowanych odcinków specjalnych, uplasowani się oni na czwartym miejscu w klasyfikacji generalnej, uznając tylko wyższość mistrzów Europy w samochodzie WRC, mistrzów Polski w R5 oraz załogi Bryan Bouffier/Xavier Panseri – Biorąc pod uwagę gdzie byłem jeszcze rok temu, a gdzie znajduję się obecnie to muszę przyznać, że bardzo szybko się to wszystko dla mnie potoczyło. Oczywiście to wielka zasługa moich partnerów, sponsorów i przede wszystkim zespołu Subaru Poland Rally Team, dzięki któremu mam możliwość rywalizować z najlepszymi kierowcami w naszym kraju i nie tylko. Walka z Kajetanem, Filipem czy Bryanem to dla mnie duża sprawa. Udało mi się w stolicy uplasować finalnie przed Wojtkiem Chuchałą, który na co dzień jest naszym trenerem więc mogę się z takiego rezultatu tylko cieszyć. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że przede mną jeszcze bardzo dużo pracy, ale jestem na nią gotowy – skomentował na gorąco Marczyk.

https://www.facebook.com/mikomarczykmotorsport/photos/a.513536375349972.1073741828.511099102260366/1558040700899529/?type=3&theater

W Warszawie dobrze zaprezentował się również duet Marcin Słobodzian/Jakub Wróbel, czyli druga załoga rywalizująca w barwach zespołu Subaru Poland Rally Team – Za nami trudna Barbórka ale bardzo się cieszę, że finalnie jesteśmy na mecie. Cały dzień walczyliśmy z oponami ponieważ zaryzykowaliśmy i założyliśmy egzemplarze przeznaczone do rallycrossu. Na testach sprawdziły się one bardzo dobrze, jednak podczas sobotniej rywalizacji nie pracowały już tak jak byśmy sobie tego życzyli. Na ostatnią pętlę postanowiliśmy założyć wyścigową deszczówkę i odczuliśmy różnicę, więc tego elementu trochę szkoda. Ogólnie jednak jestem bardzo zadowolony, ponieważ ukończyliśmy rywalizację na dziesiątym miejscu i zasłużyliśmy na prawo występu na ulicy Karowej. To dla mnie pierwsza okazja w karierze do pokazania się w prestiżowym Kryterium Asów – podsumował Marcin Słobodzian, który wieczorną rywalizację ukończył na siódmej pozycji ze stratą 5,46 sekundy do Kajetana Kajetanowicza.

https://www.facebook.com/photo.php?fbid=1603951696331001&set=a.541037369289111.1073741827.100001485586460&type=3&theater

Trzeci na Karowej był natomiast duet Marczyk/Gospodarczyk, który potwierdził tym samym doskonałą formę w stolicy Polski.

https://www.facebook.com/mikomarczykmotorsport/photos/a.513536375349972.1073741828.511099102260366/1558293254207607/?type=3&theater

Tagi: Subaru Poland Rally Team, Miko Marczyk, Marcin Słobodzian

Przeczytaj również