Pierwszy i jedyny raz Ostberga. Norweg dzieckiem szczęścia w Portugalii

Wydarzenia z Rajdu Portugalii 2012 do końca życia pozostaną w pamięci Madsa Ostberga. Norweg wygrał wtedy swoją pierwszą imprezę w WRC po niesamowitych rozstrzygnięciach na finiszu.

Na starcie Rajdu Portugalii 2012 pojawiło się aż 18 samochodów klasy WRC. Patrząc na listę zgłoszeń do tej imprezy od razu mamy świadomość, że był to wielki pojedynek pomiędzy Citroenem i Fordem. Ten pierwszy producent miał w walce pięć samochodów, drugi aż dziewięć! Co prawda w rywalizacji obserwowaliśmy jeszcze cztery Mini WRC, jednak głównych faworytach upatrywaliśmy w Citroenach i Fordach.

Citroen przywiózł ze sobą m.in. Sebastiena Loeba, Mikko Hirvonena i Thierry’ego Neuville’a, barw Forda bronili z kolei Jari-Matti Latvala, Petter Solberg, Ott Tanak, czy Mads Ostberg. Podczas pierwszej piątkowej pętli równych nie miały sobie Fiesty RS WRC. Dwa oesy wygrał Solberg, po jednym Latvala i Tanak. Co ciekawe, już na trzeciej próbie z walką pożegnał się Sebastien Loeb. Francuz uszkodził w wypadku klatkę bezpieczeństwa i nie mógł wrócić już do rywalizacji w ten weekend.

W niezwykle błotnistych, ekstremalnych wręcz warunkach jazda przypominała bardziej walkę o przetrwanie. Im było gorzej, tym lepiej radziły sobie Mini Coopery. W drugiej pętli nie było mocnych na Sordo, który wygrywał z przewagą kilkudziesięciu sekund każdy oes, jednak ze względu na problemy o poranku nie miał on już szans na zwycięstwo. Błędy popełniali m.in. Latvala, Tanak. Neuville, czy Solberg, a po odwołanej ze względu na warunki ostatniej piątkowej pętli na fotelu lidera nagle znajdował się Mikko Hirvonen.

Drugiego dnia walkę o oesowe zwycięstwa toczyli ze sobą Solberg i Sordo. Sytuacja w pierwszej dziesiątce zmieniała się jak w kalejdoskopie i naprawdę było co oglądać. W niedzielę prawie wszystko padało łupem Forda. Odcinki wygrywali głównie Solberg i Latvala. Kiedy zawodnicy przekroczyli linię mety, zwycięstwo świętować mógł Mikko Hirvonen. Szczęście nie trwało jednak długo, gdyż w jego samochodzie wykryto niehomologowane sprzęgło. Tak oto na pierwszym miejscu pojawił się… Mads Ostberg! Norweg w tym rajdzie nie wygrał nawet jednego oesu, ale jechał przede wszystkim czysto i pewnie. Tak jego pierwsze zwycięstwo w WRC stało się faktem. Niestety, dla kierowcy podróżującego wtedy Fordem Fiestą RS WRC było to zwycięstwo pierwsze, ale też jak do tej pory jedyne.

Idealny weekend Forda dopełnił fakt, że cała pierwsza trójka wypełniona była Fiestami RS WRC. Za Madsem Ostbergiem uplasowali się bowiem Jewgienij Nowikow oraz Petter Solberg. Warto dodać, że w pierwszej szóstce aż pięciu kierowców siedziało za sterami Fiesty. Piąte miejsce zajął Martin Prokop, a szósty był Dennis Kuipers. Błękitne owale przedzielił tylko Nasser Al-Attiyah, który zajął miejsce czwarte.

Tagi: WRC, Rajd Portugalii, Ford, Ford Polska, Ford Performance

 

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on Twitter

W temacie

Newsy ze świata motosportu