Niecodzienna pasja

Fascynacja rajdami samochodowymi przejawia się w różnoraki sposób. Jedni zaliczają wszystkie rundy WRC, natomiast inni zadowalają się zmaganiami kierowców na lokalnym podwórku. Są i tacy, którzy swoją pasję pielęgnują w niecodzienny sposób.

Pan Krystian Zaborniak jest doskonałym przykładem, że kibic rajdowy niekoniecznie musi stać przy trasie każdego odcinka specjalnego, aby zarażać innych swoją pasją – Wpadłem na pomysł, aby zrobić u siebie w pokoju rajdową ścianę. Wszystko zaczęło się podczas mojej pierwszej samodzielnej podróży do Warszawy, kiedy miałem 15 lat. Pamiętam, że wówczas na lotnisku na Bemowie spotkałem Roberta Kubicę i tak rozpoczęła się przygoda ze zbieraniem pamiątek.

Swój niecodzienny pomysł, pan Krystian starannie pielęgnuje – Jeżdżę na rajdy, zawsze kiedy pozwala mi tylko na to czas. Ścianę z pamiątkami zacząłem robić już dwa lata temu. Wszystkie plakaty, zdjęcia i kartki, które na niej widnieją są ładnie oprawione w antyramy – dodaje mieszkaniec Puchaczy.

Zbieranie autografów od najlepszych kierowców na świecie pozwala również pomagać potrzebującym – Wiele z moich pamiątek oddałem na cele charytatywne i na aukcje. Nie zamierzam poprzestawać na tym co zgromadziłem do tej pory i regularnie będę uzupełniał kolekcję. Rajdy są moją pasją od dzieciństwa i cieszę się, że mogłem zrealizować jedno ze swoich marzeń – kończy Krystian Zaborniak.

 

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on Twitter

Newsy ze świata motosportu