Klasyczne Mini tylko z napędem elektrycznym! Geniusz czy profanacja?

Mini nie zaprezentowało żadnej nowości podczas trwającego salonu samochodowego w Nowym Jorku. Zamiast tego, zaprezentowało stary i to bardzo. Brytyjska marka zaprezentowała klasyczne Mini z napędem elektrycznym.Mini planuje zaprezentować w przyszłym roku w pełni elektryczny samochód, ale po co robi to ze starą, kultową bryłą zaprojektowaną przez wyjątkowego projektanta, Aleca Issigonisa? Mini chce w ten sposób podkreślić, że pomimo wprowadzania nowych technologii, nie zrywa ze swoim niepowtarzalnym charakterem. Natychmiastowy maksymalny moment obrotowy silnika elektrycznego i niski środek ciężkości przez umieszczenie baterii w podłodze, może sprawić, że ten malutki „Miniak” będzie prowadził się niczym gokart, ale z karoserią.

Tak skrajne połączenie nowoczesności z klasyką powoduje, że wydaje się to idealną propozycją dla hipsterów. Trudno przyzwyczaić się, że to nowoczesny samochód, gdy widzimy tradycyjny jaskrawo czerwony kolor nadwozia z kontrastującym białym dachem. Istny wehikuł czasu, który przeniósł ten klasyczny pojazd w przyszłość.

Nie ujawniono żadnych szczegółów dotyczących napędu elektrycznego. Nie wiadomo czy wykorzystano tu to samo rozwiązanie, jakie planowane jest w przyszłorocznych modelach, które będą produkowane w Anglii i Chinach. Można się jednak spodziewać, że maszyna z tymi gabarytami byłaby w stanie pokonać nawet może nieco ponad 300 kilometrów na jednym ładowaniu. Osobiście, widziałbym jednak elektryczne „Miniaki” w rywalizacji na ciasnym torze kartingowym.


Tekst: Marcin Zabolski
Zdjęcia: materiały prasowe

Tagi: mini, auta elektryczne, klasyki, Nowy Jork

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on Twitter

W temacie

Newsy ze świata motosportu