Francuskie królestwo fanatyków

Już w najbliższy weekend kolorowa kawalkada Rallycrossowych Mistrzostw Świata przenosi się do Francji. 9. runda World RX odbędzie się w miejscowości Loheac – świątyni nie tylko fanów rallycrossu, ale również wszystkich tzw. petrolheadów.

Samo miasteczko Loheac położone jest w Bretanii. Motorsportową wioskę na co dzień zamieszkuje zaledwie 700 osób. Główną atrakcją jest tam tor… a w zasadzie cztery tory – rallycrossowy, asfaltowy, kartingowy i quadowy. Znajdują się tam 3 szkoły jazdy, pełno mniejszych lub większych hoteli oraz przede wszystkim motoryzacyjne muzeum z ponad 400 samochodami. Jeśli wpadł wam właśnie do głowy pomysł, aby odwiedzić francuską rundę mistrzostw świata nic straconego – w okolicy znajdziecie jeszcze dużo wolnych miejsc noclegowych. Jak z cenami? Dwa noclegi wahają się od 300zł do nawet 3000zł.

Cały region Bretanii jest bez wątpienia bardzo urokliwy, jednak wyróżnia się dużą odrębnością kulturową w porównaniu do reszty francuskich regionów. W przeciwieństwie do południowych krańców kraju, tutaj na wybrzeżu doskonale rozwinięte jest przede wszystkim rybołówstwo. Pod względem handlu morskiego Bretania położona jest wręcz idealnie. Jeśli chodzi o zabytki, to mnóstwo tu średniowiecznych zamków, opactw, świątyń i prehistorycznych budowli.


Wracamy do muzeum w Loheac. Ciężko to sobie wyobrazić, ale jeszcze 30 lat temu w tym miejscu była farma, gdzie hodowano świnie, krowy, konie i kury. Wtedy Michel Hommell wpadł na pomysł, aby zrobić z tego coś więcej. Po 15 latach budowy i setkach spotkań powstało muzeum, w którym obecnie znajduje się ponad 400 maszyn, zarówno historycznych, jak i współczesnych.

Jak już wspominaliśmy, tor rallycrossowych jest jednym z czterech w tym miasteczku. Raz do roku przyciąga on nieprzebrane masy fanów. Jest to arena bardzo specyficzna, trasa składa się tutaj w przeciwieństwie do większości torów głównie z szutru a dookoła na całej długości znajdują się tysiące kibiców. Na całym torze jest tylko 7 zakrętów, z czego większość jest bardzo szybka. Największym wyzwaniem jest ciasny pierwszy zakręt, potem należy uważać w zakręcie numer trzy oraz na końcowej sekcji, która jest swoistą szykaną prowadzącą do linii mety. Jak dodaje sam organizator, mamy tu do czynienia z bardzo długim Jokerem.

Czy warto wybrać się zatem do Bretanii na 9. rundę Rallycrossowych Mistrzostw Świata? Z całą pewnością tak!

Tagi: World RX Rallycross Loheac

 

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on Twitter

W temacie

Newsy ze świata motosportu