F1 nie koliduje z Le Mans

Spotkanie Światowej Rady Sportu Motorowego w Wiedniu oznacza potwierdzenie kalendarzy prawie wszystkich międzynarodowych serii – w tym także F1 i WEC, które w sezonie 2017 nie będą miały kolizji z Le Mans.

f1-lewis-hamilton-mercedes-378

Jeszcze przed decyzjami FIA dowiedzieliśmy się, że z terminarza królowej sportu motorowego wypadnie Grand Prix Niemiec. Oznacza to, że kolejnego mistrza świata F1 poznamy po 20 wyścigach. Sezon rozpocznie się w Australii końcem marca, by potem odwiedzić Chiny, Bahrajn i Rosję. Wyścigi Grand Prix wrócą do europy w połowie maja na GP Hiszpanii, a potem zawitają do Monako, Kanady, Azerbejdżanu, Austrii, Wielkiej Brytanii, Węgier, Belgii i Włoch, które standardowo zakończą europejski etap.

Końcówka sezonu odbędzie się natomiast na torach w Singapurze, Malezji, Japonii, Stanach Zjednoczonych, Meksyku, Brazylii i Abu Zabi, które ponownie ugości zakończenie rywalizacji.

Warto również dodać, że zmieniony został termin wyścigu w Baku, przez co w tym roku nie dojdzie dokolizji F1 z Le Mans, więc istnieje szansa, że kilku obecnych kierowców pójdzie śladami Nico Hulkenberga sprzed dwóch laty i zdecyduje się na start w dobowym klasyku.

Kalendarz F1 2017

26.3 GP Australii
9.4 GP Chin
16.4 GP Bahrajnu
30.4 GP Rosji
14.5 GP Hiszpanii
28.5 GP Monako
11.6 GP Kanady
25.6 GP Azerbejdżanu
9.7 GP Austrii
16.7 GP Wielkiej Brytanii
30.7 GP Węgier
27.8 GP Belgii
3.9 GP Włoch
17.9 GP Singapuru
1.10 GP Malezji
8.10 GP Japonii
22.10 GP USA
29.10 GP Meksyku
12.11 GP Brazylii
26.11 GP Abu Zabi

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on Twitter

Newsy powiązane tematycznie

Newsy ze świata motosportu