Elektryczne Ferrari na sprzedaż

Pierwsze w historii Ferrari o napędzie elektrycznym zostanie w ciągu najbliższych dni wystawione na sprzedaż. Samochód jest ewenementem na skalę światową, a swoją konstrukcję zawdzięcza nieszczęśliwemu zbiegowi okoliczności.

W maju 2016 roku cały świat obiegła informacja o niecodziennym samochodzie. W Kalifornii skonstruowano bowiem pierwsze Ferrari 308 GTS o napędzie elektrycznym. I chociaż oba te pojęcia, czyli „Ferrari” oraz „napęd elektryczny” mocno do siebie nie pasują, to ich mariaż jednak stał się faktem. Eric Hutchison, który był inicjatorem tego niespodziewanego przedsięwzięcia, znalazł uszkodzony model pojazdu na złomowisku. W 1978 roku samochód został bowiem częściowo zniszczony przez pożar, a w jego wyniku najmocniej ucierpiała jednostka napędowa o pojemności 2.9 litra, zbiornik paliwa, instalacja elektryczna oraz część nadwozia.

Odbudową maszyny zajęła się firma Electric GT, ale żeby samochód trafił do warsztatu trzeba było najpierw wydać 10 tysięcy dolarów, zasilając tym samym kieszeń właściciela złomowiska. Po zabraniu się do pracy, w miejsce silnika benzynowego zamontowano trzy jednostki elektryczne HPEVS AC-51, które zostały zestawione z manualną przekładnią od Porsche.

Efektem końcowym pracy jest prawdopodobnie najbardziej niezwykły samochód elektryczny. Przerobione Ferrari dysponuje bowiem mocą 330 KM, czyli o 93 więcej od fabrycznych modeli i maksymalnym momentem obrotowym 447 Nm. Samochód przyspiesza do setki w około pięć sekund i szczyci się prędkością maksymalną na poziomie 280 km/h. Pojazd na jednym ładowaniu może pokonać dystans nawet 200 kilometrów, a zawdzięcza to bateriom o pojemności 47 kWh. Samochód będzie można zakupić jeszcze w styczniu tego roku na aukcji Barrett-Jackson w amerykańskim Scottsdale.

Tagi: Elektromobilność

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on Twitter

W temacie

Newsy ze świata motosportu