Czwarte mistrzostwo Ogiera

Sebastien Ogier/Julien Ingrassia wygrali Rajd Katalonii – jedenastą rundę Rajdowych Mistrzostw Świata. Jest to ich trzeci triumf na drogach wokół Barcelony, a także piąty w tym sezonie. Jednak co najważniejsze ten wynik pieczętuje czwarte z rzędu mistrzostwo świata załogi Volkswagena.

WRC Rally Catalunya 2016

Francuz zrównuje się w ten sposób z Juhą Kankkunenem i Tommim Makinenem, którzy również czterokrotnie sięgali po tytuł. Na drugim miejscu uplasowali się Dani Sordo/Marc Marti, którzy znów nie wygrali domowej rundy, ale dla kierowcy z Torrelavegi jest to siódme podium w tej imprezie. Trzecią pozycję zajęli Thierry Neuville/Nicolas Gilsoul, dla których był to najlepszy występ w Katalonii. Na kończącym rywalizację odcinku Power Stage dodatkowe punkty kolejno zdobyli Jari-Matti Latvala, Ogier oraz Sordo.

Ogier pojechał fantastycznie i w swoim stylu przypieczętował tytuł, ponieważ już tradycją jest, że zapewniając sobie mistrzostwo wygrywa rajd. Wbrew pozorom jego zadanie w ten weekend nie było łatwe. Na popołudniowej piątkowej pętli z racji swojej pozycji startowej oczyszczał koleiny ze stojącej wody, na czym tracił ogromne dużo czasu i rozpoczynał sobotni etap z 17-sekundowa stratą do Sordo. Jednak zaatakował i zrobił swoje. Ten sezon pokazuje, że trudno oczekiwać, by Francuz znalazł konkurencję w przyszłym sezonie. Kris Meeke jeździ bardzo szybko, ale popełnia też dużo błędów, więc trudno mu będzie walczyć o tytuł. Podobnie Andreas Mikkelsen czy Jari-Matti Latvala. W tym momencie wydaje się, że tylko Neuville, jeśli utrzyma dobrą formę i dostanie świetny samochód, może rzucić rękawicę Sebowi.

– To był ciężki sezon, ale jednocześnie też fantastyczny. Bardzo dziękuję mojemu zespołowi, mieliśmy perfekcyjny samochód przez cały weekend. Miałem ogromnie dużo frajdy za kierownicą. Zdobycie czwartego mistrzostwa i dołączenie do Kankkunena czy Makinena jest czymś absolutnie niesamowitym! – mówił czterokrotny mistrz świata.

Sordo pojechał bardzo dobrze, ale Ogier jest świetny na asfaltach i trudno jest z nim walczyć na tej nawierzchni. Hiszpan może być zadowolony, bo po słabym występie na Korsyce pokazał się ze świetnej strony, udanie kończąc asfaltową część roku, a w dodatku awansował na piąte miejsce w mistrzostwach. Neuville znów pokazał, że od czerwcowego Rajdu Sardynii jego forma, a przede wszystkim pewność siebie poszły w górę. Ponownie Belg był szybki i bardzo równy, chociaż nie uniknął też błędów. Na OS5 wypadł z trasy i pozbył się praktycznie całego przodu swojego Hyundaia i20 WRC, ale nie było to aż tak poważne i nie musiał się wycofać. Dzięki podium w Katalonii Thierry zrównał się punktami z Mikkelsenem i obaj zajmują drugie miejsce w klasyfikacji generalnej.

Thierry Neuville

– Jestem trochę rozczarowany, ale muszę pogratulować Sebastienowi. Starałem się jechać jak najlepiej. Muszę podziękować też kibicom, którzy udzielali nam tutaj niesamowitego wsparcia. Zrobiłem wszystko co mogłem – stwierdził Hiszpan.

Na czwartej pozycji rywalizację ukończyli Hayden Paddon/John Kennard, coraz pewniej czujący się na asfaltowej nawierzchni. Można by rzec, że Hyundaie wręcz zdominowały Rajd Hiszpanii, gdyby nie zwycięzca imprezy. Jednak dla koreańskiego zespołu był to bardzo udany występ, a dla Volkswagena wręcz przeciwnie, ponieważ Mikkelsen wczoraj rolował, a Latvala po uszkodzeniu zawieszenia zdobył zaledwie cztery punkty dla zespołu. Na piątym miejscu w rajdzie uplasowali się Mads Ostberg/Ola Floene, którzy jechali całkiem dobrze, ale swoją wysoką lokatę zawdzięczają głównie błędom Mikkelsena i Latvali oraz awarii Krisa Meeke.

Szóstą pozycję ostatecznie zajęli Ott Tanak/Raigo Molder, którzy mieli problemy z przyczepnością, trakcją oraz oponami, ale mimo wszystko 8 punktów i awans w generalce na ósme miejsce przed Meeka, to dobry wynik. Dalej byli Kevin Abbring/Sebastian Marshall. Dla holendersko-brytyjskiej załogi Hyundaia był to najlepszy wynik w karierze. Dziesiątkę zamknęli Jan Kopecky/Pavel Dresler, Pontus Tidemand/Jonas Andersson oraz Craig Breen/Scott Martin.

Kevin Abbring

W klasie WRC-2 wygrał Kopecky przed Tidemandem i węgierskim duetem Frigyes Turan/Gabor Zsiros. Już na początku rajdu z rywalizacji musieli wycofać się Hubert Ptaszek/Maciej Szczepaniak, więc jedyną polską załogą, która ukończyła tę imprezę są Jakub Brzeziński/Jakub Gerber. Kierowca miał problemy ze stopą w ten weekend, które prawdopodobnie wynikają ze zmęczenia sezonem, ale ostatecznie udało im się dojechać na czwartej pozycji w Drive DMACK Fiesta Trophy. Polacy kończą sezon na szóstym miejscu w tym pucharze.

Kolejną rundą Rajdowych Mistrzostw Świata będzie błotnisto-szutrowy Rajd Wielkiej Brytanii, który odbędzie się za 2 tygodnie.

Jari-Matti Latvala

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on Twitter

Newsy powiązane tematycznie

Newsy ze świata motosportu