Czerwone światło dla sekundników

W wielu miastach w całej Polsce na skrzyżowaniach pojawiły się sekundniki odmierzające czas do zmiany świateł. Tak, my też bardzo je polubiliśmy, bo bez wątpienia ułatwiają życie i zwiększają przepustowość na drogach. Wszystko wskazuje na to, że będziemy musieli się z nimi pożegnać.

54b1f5376a47f_o

Jeśli coś działa, przynosi wymierne korzyści i przede wszystkim aprobatę samych kierowców, to po co to zmieniać? Ministerstwo Infrastruktury twierdzi bowiem, że są one nielegalne. Co więcej, nie zamierza zmieniać przepisów, które zabraniają ich stosowania, gdyż zdaniem resortu są one… niebezpieczne.

Obowiązujące przepisy nie dopuszczają stosowania przedmiotowych urządzeń w sygnalizacji świetlnej na drogach – napisał wiceminister infrastruktury i budownictwa Jerzy Szmit.

Z przeprowadzonej w 2010 roku analizy wynika, że instalowanie liczników nie wpływa na poprawę bezpieczeństwa oraz efektywności ruchu drogowego. Co więcej! Skarżyli się na nie Niemcy, Austriacy, czy Holendrzy!

Wiceminister Szmit przekonuje jednak, że kolejne badania przeprowadzone w 2014 roku w Grudziądzu, jednoznacznie dają do zrozumienia, że liczniki muszą zniknąć. – Po zamontowaniu licznika czasu sygnału zielonego znacznie wzrosła liczba pojazdów wjeżdżających na skrzyżowanie podczas nadawania sygnały czerwonego oraz przekraczających dopuszczalną prędkość we wszystkich poddanych badaniu zakresach.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on Twitter

Newsy powiązane tematycznie

Newsy ze świata motosportu